literatura
MAGAZYN KULTURALNY
21 grudnia 2013

Antropologiczne niepowodzenie

Coraz częściej jedynym wymogiem stawianym współczesnej humanistyce jest jej interdyscyplinarność osiągana kosztem metodologii oraz celowości tekstu. Ten zarzut można postawić wobec pierwszej książki wydanej w serii „Tropiki” Wydawnictwa Czarne – książka mająca prezentować teksty z antropologii kultury oferuje podejrzanej jakości zbiór esejów.

Inne przestrzenie, inne miejsca. Mapy i terytoria; red. Dariusz CZaja, Wyd. Czarne 2013

W świetle tego, co wydawca i recenzenci piszą o książce Inne przestrzenie, inne miejsca. Mapy i terytoria, powinien to być zbiór tekstów doskonale wpisujących się w przestrzenne i społeczno-architektoniczne zainteresowania czytelników. Wymieniana tu jako inspiracja kategoria nie-miejsc jest pociągająca dla socjologów czy antropologów kultury ze względu na to, że jakość i przemiany przestrzeni mogą być wskaźnikami stanu społeczeństwa. Dlatego tak ważna jest w tym przypadku dokładna definicja wspomnianej kategorii. Dariusz Czaja we wstępie do książki próbuje połączyć pojęcie nie-miejsca z heterotopią w rozumieniu Foucaultowskim, co nieuchronnie prowadzi do chaosu definicyjnego i wniosku, że właściwie wszystko, co nie jest przestrzenią domową jest interesującym badaczy innym miejscem. Nawet tematyczny podział na części nie klaruje myśli autorów, gdyż nie został dokładnie określony cel tych tekstów. Przez to mamy do czynienia z bardzo nierównym zbiorem, w którym między okładkami fruwają bardzo różne koncepcje. W tym sensie jest to demokratyczna książka.

Inne przestrzenie… zostały podzielone na teksty dotyczące podróżowania, miasta i okolic, ruin i pustek, wreszcie przestrzennej pamięci o Żydach. Już to zapowiada duży rozrzut zainteresowań, teoretycznie uzasadniony przez Dariusza Czaję i określony przez niego jako poszukiwanie nowych nieznanych nie-miejsc. Praktycznie jednak autorzy piszą między innymi o Zakopanem, Krakowie, Lublinie czy Czarnobylu, chyba nieświadomie posługując się metodą palimpsestu. Częste odwołania do cudzych koncepcji, brak własnego aparatu pojęciowego oraz zwykłe analizowanie tego, co zagraniczny myśliciel napisał o danej przestrzeni każą postawić autorom zarzut o brak oryginalności. Liczne przypisy w tekstach opisujących wspomniane miejsca sprawiają, że zaczynamy być podejrzliwi wobec zapowiedzianej pionierskości naukowych poszukiwań. Sama analiza tekstów jest utrudniona ze względu na ich niejasny status zawieszony pomiędzy nauką (antropologią) a eseistyką. Część autorów po prostu opisywała swoje własne, niemal „pamiętniczkowe”, przemyślenia, po lekturze których opozycja powinna być postawiona wyraźnie i jednoznacznie negatywnie: antropologia czy grafomania?

Większość autorów podeszła do problemu nie-miejsca z nabożną melancholią wspomaganą przez czarno-białe fotografie. Czasem bardzo prywatna analiza, bez koniecznego emocjonalnego dystansu, rozczarowuje czytelnika oczekującego czegoś więcej niż wyrazów tęsknoty. Poruszony przez podróżnika wątek Tatr w żaden sposób nie odniósł się do problemów związanych z prywatyzacją terenów górskich i znikaniem nie-miejsc; autor skupił się głównie na opisaniu w modernistycznym stylu swoich przeżyć związanych ze zdobywaniem szczytów. Inny autor, pisząc o rosnącym zainteresowaniu brutalistycznymi budowlami i o podróżowaniu polegającym na „kolekcjonowaniu” obrazów dziwnej architektury, porzuca wyjaśnienie przyczyn tego zjawiska, a skupia się na analizie pojedynczego budynku (korzystając z przemyśleń innego artysty). Graffiti, które przedstawia dzieci na budynkach opuszczonego Czarnobyla prowadzi autorkę do refleksji: „tu kiedyś toczyło się życie”… Jednym z niewielu ciekawych tekstów jest analiza prób upamiętnienia tragedii Holokaustu w formie „przeciw-pomników”, dokonana przez Aleksandrę Janus. Autorka czyta budynek Muzeum Żydowskiego w kontekście sporów o sposób upamiętnienia historii i kończy przewrotną uwagą: zamiast dać gotowe rozwiązanie, może Berlin powinien pozostawić konkurs na projekt Muzeum w stanie permanentnego nierozstrzygnięcia.

Książka nie nastawia optymistycznie do stanu polskiej antropologii kultury. Gdy czytamy książki, do których autorzy odwołują się w przypisach, treść Innych przestrzeni… zostaje pozbawiona jakichkolwiek walorów. Nie jest jednak tak źle. Już 5 lat temu małopolski kwartalnik „Autoportret” stworzył numer poświęcony przestrzeniom niczyim. Teksty zamieszczone w tej pozycji są częściowo poparte badaniami, zamieszczony jest fragment eseju Marca Auge’go, krytykowany przez Dariusza Czaję, znajdują się także opisy prowadzonych akcji na rzecz nie-miejsc.Antropologiczne niepowodzenie

Zainteresowanych odsyłamy na stronę AUTOPORTRETU. 

INNE PRZESTRZENIE, INNE MIEJSCA. MAPY I TERYTORIA
WYBÓR, REDAKCJA I WSTĘP DARIUSZ CZAJA
SERIA: TROPIKI
WYDAWNICTWO CZARNE 2013
następna
strona
poprzednia
strona
przejdź do strony: 12

Zobacz także