literatura
MAGAZYN KULTURALNY
28 lutego 2014

Dwadzieścia lat Miłosza

Wbrew oczekiwaniom rozbudzonym tytułem, „Wyprawa w dwudziestolecie”, jeden z ostatnich tomów Czesława Miłosza, nie przynosi żadnych tekstów pisanych ręką noblisty. O Polsce wielogłosowo i przez to często sprzecznie mówią wielonarodowościowi mieszkańcy międzywojnia.

Czesław Miłosz, „Wyprawa w dwudziestolecie”, Wyd. Literackie 2013

Co bardzo ważne, książka powstała w 1998 roku dzięki prowadzeniu przez doktoranta Miłosza, Kamila Kasperka, w Bibliotece Jagiellońskiej poszukiwań tekstów źródłowych. Wszelkie komentarze poety są podyktowane, dzięki czemu zbiór nie nabiera może charakteru gawędy, ale staje się mniej podręcznikowy i przez to ciekawszy ze względu na okraszenie dopowiedzeń biografią noblisty. Sam Miłosz we wstępie zaznacza, że zupełnie nie zależało mu na jakiejkolwiek fałszywej obiektywności w przedstawianiu jego międzywojnia: „nie mam zamiaru ukrywać mojej stronniczości, bo tamta Polska nie odpowiadała wcale idealnemu obrazowi, jaki nowe pokolenie może sobie tworzyć”. Niewątpliwie Miłosz w ten sposób wywołuje problem ustosunkowania się do dwudziestolecia, który, zakopywany pod banalnie głoszonymi sukcesami Gdyni, powraca w mroczniejszych przypomnieniach (równie wyświechtanych) o getcie ławkowym.

Wydawnictwo Literackie podjęło się ponownego wydania Wyprawy w 2013 roku. I choć wydarzenie przeszło bez większego echa (kto ma się tym interesować – literaci, historycy, Gazeta Wyborcza?), to warto niezależnie od profesji przyjrzeć się książce pod kątem zmityzowanego spojrzenia na dwudziestolecie. Od pierwszego wydania tomu zmieniło się w polskim patrzeniu na międzywojnie to, że obok zwycięstwa 1920 roku i sukcesów gospodarczych lub nawet przed nimi wymienia się niepowodzenia czy wstydliwe momenty historyczne. Jednak argumenty przeciwko dwudziestoleciu, nawet w narracji „wiemy, że nie wszystko było piękne”, ulegają spolityzowaniu w zależności od tego, które skrzydło polskiej kultury się o nich wypowiada: lewica przypomina o getcie ławkowym, prawica o autorytaryzmie sanacji zabijającej wspólnotę. Miłosz w swoim wyborze, jako zwolennik Piłsudskiego, którego zresztą uważał za swojego krajana, poświęca więcej uwagi polskim komunistom zdradzającym polską rację stanu oraz negatywnej według niego działalności ONRu. Niektóre argumenty mogłyby zasilić zarówno lewicowe, jak i prawicowe kulturalne kiesy spierających się o polskość.

Wyprawa w dwudziestolecie to wielogłosowa narracja złożona z dokumentów, ulotek, odezw, stenogramów wystąpień poselskich, fragmentów powieści, wspomnień zarówno pisarzy, jak i robotników czy dzieci. Nic więc dziwnego, że z tak bogatego materiału nie powstaje jednowymiarowa wizja dwudziestolecia – i bardzo dobrze. Mottem całej książki Miłosza jest zresztą fragment przemowy Eugeniusza Kwiatkowskiego, który mówi: „Są więc dwie prawdy i dwie rzeczywistości życia polskiego. Obie są ze sobą sprzeczne i obie są realne. Obie mogą powoływać się na liczne dokumenty i liczne dowody rzeczowe. Jedna prawda nie potrafi obalić drugiej”. Miłosz wprowadza w wyborze jeszcze jedną perspektywę – zwolennika Piłsudskiego, którego, będąc dwudziestoparolatkiem, cenił nad wyraz. Z perspektywy projektu Polski federalistycznej przedstawione zostają także konflikty narodowościowe, pochłaniające większość energii ówczesnych rządzących. W doborze Miłosza widać też zdecydowaną niechęć wobec projektu Polski mocarstwowej. W cytowanych przez poetę dokumentach niezwykle ciekawe są sposoby przedstawiania konfliktu polsko-ukraińskiego przez obie strony – doskonałe jest zestawienie mowy sejmowej Jana Zamorskiego przeciwko Ukrainie w kontekście walk o Lwów z memoriałem do Ligi Narodów napisanym przez stronę ukraińską. Sienkiewiczowski sposób przedstawiania Ukraińców niekiedy i dziś powraca na łamy niektórych polskich tygodników.

Z niemożliwej bezstronności czytelnicy uzyskują skomplikowaną perspektywę dwudziestolecia, uwzględniającą głosy polskiej inteligencji, w tym Żeromskiego, który był dla Miłosza znaczącą postacią. Choć zainteresowanie kulturą międzywojnia (architekturą, literaturą, modernizmami – warszawskim czy krakowskim) już mija i jej miejsce zajmują wątki powojenne (chyba modni już Żołnierze Wyklęci, architektura powojennego modernizmu, rozprawianie się z PRLem), to ciągłość pewnych kwestii zmusza do powrotu do historii. Choćby przeciwnicy ONRu znajdą u Miłosza mnóstwo argumentów na niekorzyść działającej w międzywojniu organizacji. Ale, jak wiadomo, historia wraca jako farsa - a to prztyczek do obu stron współczesnego sporu.

Czesław Miłosz, Wyprawa w dwudziestolecie

Wydawnictwo Literackie 2013

cena: 59,90 zł

następna
strona
poprzednia
strona

Zobacz także