literatura
MAGAZYN KULTURALNY
09 marca 2014

Owoc polskiej literatury

Guguła, czyli niedojrzały owoc. Człowiek na początku swojej drogi. Jego niedojrzałe myśli i marzenia. „Guguły” to opowieści o dojrzewaniu każdego z nas.

Wioletta Grzegorzewska, "Guguły", Wydawnictwo Czarne 2014

Poetka - Wioletta Grzegorzewska - debiutuje jako prozatorka. W swojej pierwszej książce kolekcjonuje opowiadania z dzieciństwa, tworząc uniwersalny obraz dorastającej dziewczyny. Zabiera czytelników z powrotem do lat 80-tych, „na Hektary”, w okolice Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Razem z główną bohaterką biegamy po polach, zbieramy etykietki z opakowań po zapałkach i oganiamy się od chłopaków. Tkwimy w głębokim PRL-u, łapiemy chrabąszcze, podglądamy innych mieszkańców wsi. Wiolka to zwykła dziewczyna, która swoje już wie, ale świat dopiero poznaje. Jak każdy z nas musi uporać się z pierwszymi problemami dojrzewania, wejść w życie erotyczne, zrozumieć relacje damsko-męskie i zmierzyć się ze śmiercią najbliższych. Czytelnikowi opowiada o wszystkim w lekki, niezobowiązujący sposób, budując tym swój urok. Główna bohaterka jest bowiem uroczą, niewinną osóbką, która wprost zniewala prostotą życiowej filozofii, nieskazitelnym spojrzeniem na świat.

Wyśmienity ten prozatorski debiut. Grzegorzewska ociera się o kanon literatury wiejskiej, stając na piedestale zaraz obok Mariana Pilota (wspominając oczywiście współczesnych). Wyraźnie jednak zaznacza swą poetycką, kobiecą duszę. Tworzy spójny zbiór opowiadań, które pozostawiają po sobie zamierzony niedosyt. Wbrew pozorom dobrze to wróży na przyszłość autorce. Jak na razie czytelnik chce więcej i więcej. Opowiadania, choć spójne, nie mają zniewalającej puenty. Każde kończy się tak, jak się zaczęło – niespodziewanie i trochę niepewnie:

„Po dziewiętnastej skończył się czas odwiedzin. Mama położyła na szafce słoik z kompotem porzeczkowym i pojechała do domu. Pielęgniarka odłączyła kroplówkę i zgasiła światło. Wreszcie zostałam sama. Puste ściany grały ze mną w niebo i piekło jak składanka origami. Resztki światła wyciekały na ulicę i owijały topole miedzianą nicią, zatrzymując się w zakratowanych oknach więzienia dla kobiet, które znajdowało się naprzeciwko szpitala. Przywarłam gorącym policzkiem do chłodnej szyby. Więźniarki wystawiały w oknach sekretną pantomimę. Najdłuższy dzień w moim życiu kończyła krótka ballada Scorpionsów When the Smoke Is Going Down. Głos Klausa Meine’a dobiegał z dyżurki pielęgniarek, aż przez północą wszystko ucichło”.

Nie da się ukryć, że dotychczasowa kariera poetycka Grzegorzewskiej nie tylko nie zaszkodziła, ale wręcz pomogła w napisaniu tej książki. Ściany grające w piekło i niebo to jedynie namiastka tego, co w Gugułach nas czaruje. Autorka z wyjątkową gracją używa swego poetyckiego talentu do pisania prozą. Małe formy w postaci opowiadań bronią się same w sobie i tworzą spójną całość. Miejmy nadzieję, że są naturalnym sposobem autorki na rozwinięcie jej prozatorskiego talentu.

Warto zaznaczyć, że Guguły wcale nie są sentymentalne i ckliwe, spokojnie mogą stawać w szranki z innymi opowiadaniami w nurcie wiejskiego realizmu. Zaznacza się w nich jednak wrażliwa dusza autorki, która w idealny sposób dobiera proporcję delikatności, poetyckości z szorstkim krajobrazem i brudem. Wiolka żyje w małej wsi, zawsze jest umorusana, z drzazgą w dłoni, anemią, połamanymi szpilkami. Do domu wraca przez błota, wyciąga pijanego sąsiada z rowu, obserwuje ojca wypychającego zwierzęta. To nie disneyowska księżniczka - nie śpi w najwyższej wieży zamku, ale na lepiance przy piecu. A mimo to jej życie pełne jest poezji i magii. Tak jak w życiu każdego z nas, każdego szarego człowieka. I właśnie o tym szarym życiu Grzegorzewska pisze w swojej książce. Guguły to jednak niedobry tytuł dla tej książki. Guguła to niedojrzały owoc, a ten pierwszy prozatorski owoc, choć młody i nieduży, jest całkowicie dojrzały. To wyraźny krok pisarki w stronę bardziej rozbudowanej prozy, na którą będziemy czekać. Jesteśmy bowiem pewni, że z Wiolki rozrabiary wyrosła utalentowana Wioletta.

Wioletta Grzegorzewska, Guguły

Wydawnictwo Czarne 2014

cena: 29,90 zł

następna
strona
poprzednia
strona

Zobacz także

header_image

ON

26 lutego 2016