teatr
MAGAZYN KULTURALNY
03 listopada 2014

Widzieć, myśleć, (o)pisać

„Idealny widz nie przychodzi do teatru po to, aby mieć dostęp do treści teatralnej, ale raczej po to, by niepodziewanie natrafić na zaskakujące myśli, by postawić pod znakiem zapytania swoje stereotypowe poglądy i sposoby myślenia: nie szuka potwierdzenia swoich przekonań […] ale przeciwnie [chce] by zostały zakwestionowane” – Ritsema, „Improwizacja jako performans".

fragment okładki książki „Świadomość ruchu”, Korporacja Ha!art, 2013

Trzydzieści osiem tekstów: eseje, notatki, wywiady, analizy, wykłady akademickie. Trzydziestu dziewięciu autorów, a wśród nich Bausch, Paxton, Cunningham, Cage, Rainer, Banes. Pięćset sześćdziesiąt jeden stron. Rozmach antologii Świadomość ruchu zredagowanej przez Jadwigę Majewską jest pod każdym względem imponujący.

Książka nie została zaprojektowana z myślą o linearnej lekturze. Zachęca raczej czytelnika do dokonywania wyborów i do samodzielnego ustalania  porządku poznawania treści. Można do niej sięgać i w poszukiwaniu definicji ważnych pojęć (jak improwizacja kontaktowa, choreografia, taniec konceptualny czy taniec post-modern), i w poszukiwaniu materiałów na temat prac poszczególnych artystów (wiele uwagi poświęcono na przykład analizie reform Piny Bausch lub Stevena Paxtona). Można także traktować Świadomość ruchu jako bazę socjo-kulturowych analiz fenomenu tańca i poszczególnych jego obszarów. W antologii znalazło się wreszcie sporo artystycznych manifestów i kilka tekstów metakrytycznych, próbujących udzielić odpowiedzi na pytanie o to, jak pisać o tańcu. Żeby nie zginąć w gąszczu poruszanych wątków, lepiej przystępować do lektury, wiedząc, czego się poszukuje; posiadając zestaw pytań albo uprzednio wybierając sobie krąg interesujących zagadnień.

Świadomość ruchuzostała podzielona na dwie części: pierwsza zbiera teksty związane z taneczną praktyką, druga skupia się na analizach historycznych, antropologicznych, krytycznych i teoretycznych. W każdej z nich zostały dodatkowo wyodrębnione bloki tematyczne, przy czym klarowność tych podziałów jest widoczna właściwie dopiero w części drugiej. Ta część jest wypełniona tekstami systematyzującymi, w większości naukowymi, bardzo eklektycznymi pod względem podejmowanej tematyki (od Niżyńskiego i narodzin modern danse po Butō) oraz stosowanych metodologii badawczych (badania kulturowe, etnograficzne, queerowe, genderowe itd.)

Jednak większą przygodą okazuje się lektura części pierwszej. Manifesty, notatki, odpowiedzi udzielne dziennikarzom, nieśmiałe próby porządkowania i klasyfikowania nowych zjawisk – teksty często pisane na gorąco, przez ludzi znajdujących się w epicentrum reform, do dziś zachowujące swoją oryginalność i emocjonalny potencjał. Uderza różnorodność języków i sposobów konceptualizacji opisywanych zjawisk. Od uporządkowanych, nieledwie matematycznych struktur po poetyckie frazy obfitujące w metafory i porównania. Niekiedy styl tekstu koresponduje z wyznawanymi przez artystę poglądami. Są fragmenty (jak tekst Cage’a Cztery twierdzenia o tańcu) początkowo spójne i systematyczne, które nagle rozpadają się, ujawniając swój poetycki potencjał. Są wspomnienia (jak Żniwa Nancy Stark Smith albo Moja droga od baletu do tańca postmodernistycznego Wendy Perron), które poza wartością dokumentalną są świadectwem przeżyć, zaangażowania, poczucia uczestnictwa w projektach ważnych i przełomowych.

„Plecy i szyja odmówiły mi posłuszeństwa już po dwóch dniach, sprawiając, że musiałam odnosić się do relacji między moim ciałem fizycznym a ciałem wirtualnym poprzez cielesne doświadczenie: ból. Czułam, jakbym rozpadała się na kawałki” – wyznaje Susan Kozel w tekście Kreowanie przestrzeni. Ciekawe, że najbardziej przejmujące i osobiste zdania są w antologii wypowiadane przez kobiety, które nie boją się próbować dokonywać syntezy ciała i słowa (ciało-pisania), poezji i tańca. „Bez ekstatycznego uniesienia nie ma tańca! Bez formy nie ma tańca!” – krzyknie Mary Wigman w (precyzyjnie zresztą porządkowanych i zdystansowanych) Językach tańca.Widzieć, myśleć, (o)pisać

Autorzy współtworzący antologię ha!artu poszukują sposobów na opisanie tańca. Wcześniej jednak stawiają zwykle pytanie bardziej fundamentalne: jak opisać doświadczenie ruchu? Steve Paxton w tekście Szkic technik wewnętrznych opisuje ćwiczenie, którego wykonanie zalecił studentom. Stojąc w miejscu, wyobraź sobie, że stawiasz krok do przodu lewą nogą, następnie, że stawiasz krok do przodu prawą nogą, wyobraź sobie, że idziesz w wyimaginowane miejsce. Wykonując polecenia Paxtona, zaczynamy odczuwać ciężar ciała, który towarzyszy ruchom, kinestetyczno-taktylny aspekt poruszania się. To jedna z propozycji.

Dzięki ambicji podejmowanych tematów i rozmachowi analiz Świadomość ruchu staje się nie tylko bardzo ważną książką o tańcu współczesnym, lecz także (przede wszystkim?) studium ludzkiego ciała, ruchu i zależności człowieka od przestrzeni, w bezpośredniej bliskości, w której na co dzień funkcjonuje. Tym samym lektura wydanej przez ha!art publikacji w równym stopniu może zostać polecona osobom zainteresowanym badaniem tańca, co antropologom, teatrologom, etnologom i wszystkim teoretykom, którzy poszukują nowych perspektyw opisu człowieka. Szczególnie, że antologia Majewskiej z wdziękiem może służyć za podręcznik albo za przewodnik.

Świadomość ruchu.

Teksty o tańcu współczesnym

Korporacja HA!ART

Kraków 2013

Redaktor: J. Majewska

następna
strona
poprzednia
strona
przejdź do strony: 12

Zobacz także