teatr
MAGAZYN KULTURALNY
27 lipca 2015

Między słowami

Najsłynniejsza sztuka brytyjskiego dramatopisarza Nicka Payne’a jest od dawna z powodzeniem wystawiana w swojej oryginalnej wersji w londyńskim Royal Court Theatre. Jej polski odpowiednik w reżyserii Adama Sajnuka widzowie mają szansę oglądać tego lata w Teatrze Polonia.

Nick Payne, Konstelacje, reż. Adam Sajnuk - Teatr Polonia

Sztuka opowiada o parze współczesnych kochanków, jednak nie jest to ckliwy i typowy obraz relacji damsko-męskich, który podąża za wielokrotnie powielanym schematem. Komediodramat - bo do takiej kategorii należy zaliczyć Konstelacje - przyjmuje za punkt wyjścia teorię czasu, a raczej jego względności, w którym wszystkie decyzje, jakie podjęliśmy lub jakich nie podjęliśmy w życiu, ulatują gdzieś do równoległej rzeczywistości. Payne zadaje egzystencjalne pytania o konsekwencje naszych czynów i jak bardzo mogą one mieć wpływ - jeśli w ogóle - na nasze przeznaczenie.

W Konstelacjach, śledząc historię miłości Marianne i Rolanda (genialne i charyzmatyczne kreacje aktorskie Marii Seweryn i Grzegorza Małeckiego), mamy możliwość poznania różnych wersji ich relacji za pomocą powtarzanego na wielorakie sposoby dialogu. Dzięki temu możemy zobaczyć, jak w innej przestrzeni i okolicznościach potoczyłyby się ich losy. Dzieło Payne'a dalekie jest jednak od stwierdzenia, iż człowiek ma kompletny wpływ na swoje życie. Ludzie często zastanawiają się, co powiedzieć i zrobić w danej sytuacji, analizują wszelkie za i przeciw, a tak naprawdę nie ma to aż takiego znaczenia, gdyż czas jest względny, a sami i tak nie mamy wglądu we wszystkie scenariusze naszego życia. Jesteśmy błądzącymi atomami zagubionymi w świecie powtarzających się sytuacji. 

„To jaki jest sens tego wszystkiego?”- pyta Roland. „Nie ma sensu” - odpowiada mu z uśmiechem Marianne. Być może autor chce nam uświadomić, iż sensem naszego istnienia jest przeżywanie scen życia samo w sobie.

Warto również zwrócić uwagę na aranżację sztuki. Muzyka, – jako trzeci bohater spektaklu – jest grana na żywo przez Gwidona Cybulskiego i Michała Lamżę, nie pierwszy raz współpracujących z Sajnukiem. Można śmiało powiedzieć, że prowadzi ona swój osobny dialog z aktorami oraz nadając scenom tempo i charakter, pcha spektakl do przodu. Rytmizująca i równoprawna rola muzyki w Konstelacjach jest zjawiskiem nietypowym, gdyż zazwyczaj jej głównym celem jest jedynie ilustracja bądź wprowadzanie nastroju.

Konstelacje to sztuka świetnie skonstruowana, z dobrym początkiem, koncepcją i mocnym zakończeniem zamykającym historię w jedną całość. Błyskotliwe dialogi zagrane w energiczny i różnorodny sposób nie tylko bawią, ale również wzruszają widza. Właśnie te dialogi, jednocześnie zabawne i mądre, są podstawą Konstelacji. Pokazują, jak często to nie tylko same słowa są ważne, lecz także emocje, jakie się za nimi kryją. Dzięki temu ten sam tekst jest w stanie przybrać wiele twarzy.

następna
strona
poprzednia
strona

Zobacz także