teatr
MAGAZYN KULTURALNY
20 czerwca 2015

Tempo, brawura i kilka efektownych scen

Spektakl Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego powstał zamiast budzącego kontrowersje jeszcze na długo przed niedoszłą premierą przedstawienia Oliviera Frlijcia na podstawie Nie-Boskiej Komedii Zygmunta Krasińskiego. Ani chorwacki reżyser, ani polski duet teatralny nie zamierzali jednak wystawiać romantycznego dramatu.

fot. Magda Hueckel

Potraktowali go raczej jako inspirację. nie-boska komedia. WSZYSTKO POWIEM BOGU! niewiele mieści w sobie z oryginału, a jednak nie wzbudziła takich sporów jak próby do spektaklu Frlijcia rok wcześniej. Tekst Pawła Demirskiego jest wariacją na temat sztuki Krasińskiego. Oprócz postaci zaczerpniętych z romantycznego dramatu (m.in. Orcio, Pankracy) występują również postaci historyczne (rodzina Krasińskich, Rotschild)  czy alegoryczne (Auschiwtz Tour, Melancholia), a akcja osadzona jest „między czasami”, jak powie jedna z postaci.

Konflikt między obozami reprezentowanymi przez Hrabiego Henryka i Pankracego nie jest w spektaklu rozpatrywany pod kątem religijnym czy patriotycznym. Dla twórców ważniejsze są relacje między klasami społecznymi. Arystokraci: Hrabia, a obok niego także Krasińscy i Barbara Niechcic stali się celem proletariackiej rewolucji; wydawało się, że po pokonaniu tych wysoko urodzonych wszyscy staną się równi pod względem materialnym, a posiadanie herbu rodowego nie będzie stanowiło o czyimś bogactwie. Zamożną arystokrację zastąpiła jednak inna grupa – Żydzi. Oglądamy więc Rotschilda, którego ukrywają polscy arystokraci (ale na pewno nie robią tego za darmo), a zaraz potem Wilka z Wall Street – milionera, któremu poświęcono najnowszy numer czasopisma „Forbes” (w obu rolach Szymon Czacki). Obraz Żyda, jaki wyłania się ze spektaklu, daleki jest od wyobrażenia biernej ofiary nazizmu i antysemityzmu. A przynajmniej inaczej rozłożone są akcenty, bo niektóre elementy scenograficzne budzą skojarzenia z Holokaustem – wieża strażnicza przypomina tę z obozu koncentracyjnego, a karuzela nawiązuje prawdopodobnie do utworu Campo di Fiori Czesława Miłosza. Jednak z punktu widzenia Leonarda (Radomir Rospondek), który brał udział w rewolucji, żeby jego córka mogła teraz pracować przy kserokopiarce, nie ma różnicy między bogatym arystokratą a bogatym Żydem – to ekonomia decyduje o podziale społeczeństwa.

Kwestia antysemityzmu jest poruszana za sprawą postaci Zygmunta Krasińskiego, ale także ma związek ze statusem majątkowym. Młody Krasiński stoi w opozycji do rodzącej się burżuazji i szybko bogacących się Żydów. Jego przemyślenia łączą się z dylematami Hrabiego Henryka (obie postaci są podwojone, Marcin Czarnik i Małgorzata Hajewska-Krzysztofik wymieniają się tymi rolami w poszczególnych scenach). Ta zdublowana figura pokazuje lęk przed zmianą, utratą pozycji, rewolucją, masą.

Te same lęki podzielają w mniejszym lub większym stopniu wszystkie postaci spektaklu. I to jest chyba jedyna nowość, jaką da się odnaleźć w przedstawieniu, bo wydaje się, że o politycznej, ekonomicznej i społecznej niesprawiedliwości współczesnego świata Strzępka i Demirski powiedzieli już wszystko w swoich wcześniejszych projektach. Spektakl jest bardzo dobrze zagrany (zwłaszcza fenomenalna Anna Radwan-Gancarczyk) i pewnie dlatego dla dużej części widowni jest tak atrakcyjny. Jednak jeśli wsłuchać się w tekst, wyjątkowo chaotyczny i poszarpany, to szybko przyjdzie znużenie. Okazuje się bowiem, że dialogi i monologi sceniczne nie układają się w sensowną i pogłębioną analizę rewolucji, biografii zagubionego poety, relacji polsko-żydowskiej czy sytuacji współczesnych ludzi. Aktorzy z ogromną szybkością  wyrzucają z siebie chwytliwe slogany albo mętne zdania, ale tempo spektaklu nie pozwala się zastanowić nad sensownością tego tekstu. Może taki cel chcieli osiągnąć twórcy? Szybkie tempo, brawurowe aktorstwo, kilka efektownych scen, by zakryć intelektualną miałkość i zagwarantować sobie aplauz na stojąco. Taki cel został osiągnięty.

Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie
Paweł Demirski
nie-boska komedia. WSZYSTKO POWIEM BOGU!!!
reżyseria: Monika Strzępka
dramaturgia: Paweł Demirski scenografia, kostiumy: Michał Korchowiec muzyka: Jan Suświłło premiera: 20.12.2014
następna
strona
poprzednia
strona

Zobacz także