film
MAGAZYN KULTURALNY
23 września 2015

O, MŁODOŚCI!

W mikrokosmosie, jaki stworzył Paolo Sorrentino zaciera się – wydawałoby się tak wyraźny – kontrast miedzy młodością a starością.

Młodość, reż. Paolo Sorrentino, Gutek Film

- A dzisiaj? - pyta jeden starzec.

- Dzisiaj nic - odpowiada drugi.

- Miejmy nadzieję, że uda nam się wysikać jutro.

„Miejmy nadzieję” - mimo, że z przymrużeniem oka, ten kawałek dialogu świetnie oddaje główny temat najnowszego filmu Paolo Sorrentino. Jest nim starość prezentowana jako równoprawny okres w życiu człowieka przepełniony wieczną zazdrością o młodość i wspomnieniami o niej. Starość, która dość żałośnie (i w pełni swojej żałości świadoma) nie chce zaniechać nadziei na lepsze jutro i na choćby przedłużenie - jeśli nie odzyskanie - młodości.

Reżyser Młodości często wraca w swoich filmach do owego nigdy „niestarzejącego się” tematu. Na przykład we Wszystkich odlotach Cheyenne’a głównym bohaterem jest podstarzała, trochę zdziecinniała gwiazda rocka, która wyrusza na poszukiwanie nazistowskiego mordercy swojego ojca. Jak zwykle to bywa w filmach o podróży, to nie sam jej cel jest istotny, ale sytuacje i ludzie, których napotykamy po drodze. Cheyenne ucieka, paradoksalnie, zarówno przed dzieciństwem w postaci ojca, jak i przed dojrzałością. Skrywa się pod warstwami makijażu i czupryną farbowanych włosów.

Z kolei w nagrodzonym Oskarem Wielkim Pięknie również śledzimy życie niegdyś sławnego starca, który – zawieszony pomiędzy przeszłością a przyszłością – w sposób dość hedonistyczny oczekuje na śmierć. Aż do chwili, gdy okazuje się, że czekanie na to, co ostateczne i nieuchronne też jest elementem życia, z którego da się czerpać garściami i dostrzec w nim swoiste piękno.

To piękno jest również obecne w niemal każdej scenie Młodości, zarówno od strony czysto wizualnej (przepiękne zdjęcia autorstwa Luci Bigazziego, wielokrotnie nagradzanego i współpracującego od lat z Sorrentino) jak i we wzruszających historiach każdego z bohaterów, nawet tych drugoplanowych czy jedynie epizodycznych. Fakt, że wszystko rozgrywa się na ograniczonej przestrzeni luksusowego hotelu w Alpach Szwajcarskich daje poczucie przytulnego pokoju gościnnego, w którym możemy przyglądać się każdemu z gości i bezpiecznie schowani w kącie analizować ten ludzki mikrokosmos.

Centrum filmowej opowieści rozgrywa się wokół Freda Ballingera (Michael Caine) - słynnego kompozytora na emeryturze, przepełnionego apatią, tęsknotą i wyrzutami sumienia. W hotelu przebywa również jego córka grana przez niezmiennie zachwycającą Rachel Weisz oraz przyjaciel kompozytora - podstarzały scenarzysta z Los Angeles Mick (Harvey Keitel) pracujący nad nowym scenariuszem wraz ze swoim młodocianym entouragem. Ich problemom i codziennym zajęciom przygląda się młody aktor starający się uciec przed ciągnącą się za nim komercyjną rolą, która ugruntowała jego pozycję w show biznesie, a o której on sam wolałby zapomnieć (pozdrowienia dla Johnny’ego Deppa).

Film dobrze pokazuje zdrową relację pomiędzy starym i młodym, zarówno w samych bohaterach jak i pomiędzy nimi. U Sorrentino stare wcale nie znaczy gorsze, a młode niekoniecznie jest szczęśliwe i idealne. Piękno nie musi być infantylne, a starość brzydka. Reżyser pokazuje nam, jak wiele jest wartości w życiu w ogóle, a nie tylko w jego konkretnej części. Pragnienia i nadzieje są własnością ludzi w każdym wieku. I tak przyjaciel kompozytora pragnie zrobić nowy, niekoniecznie dobry film, zamiast godnie odejść na emeryturę u szczytu kariery. Córka pragnie wolności, choć sama na początku nie zdaje sobie z tego sprawy. Młoda masażystka szuka szczęścia w tańcu, a główny bohater tęskni za żoną, której paradoksalnie nigdy nie doceniał.O, MŁODOŚCI!

Sorrentino pokazuje obraz starości z całym jej pięknem i brzydotą, radościami i problemami. Starość może być jednocześnie źródłem frustracji, jak i dumy z przebytego życia. „Mówisz, że przeceniamy emocje. Ale to nieprawda. Emocje to jedyne co mamy” - mówi Nick do Freda. Życie dostarcza nam owych emocji, dobrych i złych, a im dłużej żyjemy tym bardziej się o nie wzbogacamy. Dlatego walka o młodość, jeśli jest przepełniona desperacją i ślepym przekonaniem o tym, że nic się nie zmienia, staje się żałosna. Młodość - rozumiana jako świeżość życia, przepełniona nadzieją i ciekawością, ciesząca się wspomnieniami o przeżytych emocjach - wcale nie musi być walką. Młodość możemy nosić w sobie cały czas, aż do chwili gdy pożegnamy się z życiem na zawsze.

MŁODOŚĆ, La giovinezza – Francja, Szwajcaria, Wielka Brytania, Włochy 2015

Scenariusz i reżyseria: Paolo Sorrentino

Zdjęcia: Luca Bigazzi

Muzyka: David Lang

Montaż: Cristiano Travaglioli

Obsada: Michael Caine, Harvey Keitel, Rachel Weisz, Paul Dano, Jane Fonda

Dystrybutor: Gutek Film

następna
strona
poprzednia
strona
przejdź do strony: 12

Zobacz także