peryferia
MAGAZYN KULTURALNY
30 listopada 2015

Modernizm żyje

Czy projektując modę, można zmieniać świat na lepsze? Twórczynie projektu „Balagan” udowadniają, że można z sukcesami projektować i sprzedawać modę, skupiając się w nie mniejszym stopniu na szczytnych ideach, co samych produktach.

Agata Matylak-Lutyk i Hanna Ferenc Hidsen (od lewej), fot. Balagan

Założona przez Hannę Ferenc Hilsden i Agatę Matlak-Lutyk marka modowa Balagan to prawdziwy fenomen. Od swej oficjalnej premiery w czerwcu tego roku, idąc w poprzek trendom, zdobywa serca coraz szerszego grona nie tylko Polaków, ale i Izraelczyków. Odwołując się do idei, które pierwszą młodość mają dawno za sobą, udowadniają, że projektowanie to nie tylko fach, ale i misja. Ich kolejne sukcesy pokazują, że na takie podejście jest duże zapotrzebowanie – w ciągu niespełna roku projektantki otworzyły cieszące się niemałym zainteresowaniem showroomy w Warszawie i Tel Awiwie, a kolejny projekt, który współtworzą – Transparent Shopping Collective – zdobywa wciąż nowych entuzjastów.

Wasze hasło to „Between Warsaw and Tel Aviv”, skąd taka deklaracja?

Pomysł na Balagan zrodził się w czasie, kiedy wiedziałam już, że przeprowadzę się do Izraela. Obie, razem z moją wspólniczką Agatą, jesteśmy projektantkami i przez długi czas myślałyśmy o tym, żeby stworzyć swoją własną markę. W podobnym czasie zainteresowałyśmy się tematem butów i produkcji ze skóry – ja podczas zajęć z technologii materiałów w izraelskim Bezalel, Agata w warszawskiej ASP. Dostrzegłyśmy ogromny potencjał w tym, że działamy w różnych, oddalonych od siebie geograficznie, lecz - wbrew pozorom - kulturowo bardzo sobie bliskich miejscach. Postanowiłyśmy wykorzystać to w narracji na temat naszej marki. W praktyce faktycznie działamy między Warszawą a Tel Awiwem. Ja mieszkam tam, ona tutaj. Jeździmy do siebie nawzajem, by wspólnie tworzyć projekty, a w Polsce prowadzimy produkcję… Jesteśmy zawieszone gdzieś w powietrzu pomiędzy tymi dwoma miejscami.

Jakie znaczenie odgrywają dla Was Warszawa i Tel Awiw?

Te dwa miasta niebędące przecież typowymi reprezentantami swoich krajów są bardzo ważne dla nas i Balaganu. Oba miejsca są fascynującymi mieszankami kulturowymi. Zależy nam, by pokazywać to w naszym projektowaniu.

Tel Awiw ma ogromnie dużo do zaoferowania. W warstwie wizualnej, jako miasto zbudowane na idei modernizmu, co widać tam na każdym kroku, choćby w architekturze Bauhausu i bardzo europejskim, uporządkowanym, minimalistycznym stylu projektowania…

A Warszawa? Ona raczej kojarzy się z wielkim architektoniczno-urbanistycznym miszmaszem, w którym lubimy odnajdywać niestety nie tak liczne, jak w Izraelu modernistyczne perełki. Jeśli chodzi o design, to chyba jednak bliżej Wam do Tel Awiwu?

Zależy nam na promowaniu wzornictwa, które jest dobre, co naszym zdaniem oznacza między innymi, że jest ponadczasowe, proste i praktyczne. W tym sensie modernizm, jako idea przenikająca Tel Awiw jest nam bliska. Jesteśmy projektantkami produktu, więc wychodzimy od zupełnie innych założeń niż projektanci mody, którzy w dużej mierze mają na uwadze trendy. Chcemy robić rzeczy, które sprawdzałyby się nie tylko dzisiaj, ale również 20, 50 lat temu. Nie chodzi tylko o wzory, ale również materiały - szukamy takich, które pięknie się starzeją.

Staramy się promować jakość rzemieślniczą i tu wracamy do relacji między Warszawą a Tel Awiwem. W niebywale obszernej polsko-żydowskiej historii niebagatelne znaczenie ma rzemiosło. Przed wojną Żydzi w polskich miastach często zajmowali się właśnie nim. Niestety w Polsce, również w Warszawie warsztaty podupadły. Dopiero teraz jesteśmy w momencie, w którym ludzie zaczynają na nowo się nimi interesować, chcą wracać do dobrej jakości pracy, jakościowego produktu.Modernizm żyje

Jednak w zbiorowej świadomości rzemiosło postrzegane jest zupełnie inaczej niż kiedyś. Zakłady rzemieślnicze kojarzą się często albo z czymś trącącym myszką, albo wręcz przeciwnie – z wytwarzaniem dóbr luksusowych, niedostępnych dla „zwykłego śmiertelnika”.

Kładziemy nacisk na wysoką jakość wykonywanych produktów, z drugiej jednak strony koncepcja „projektowania demokratycznego” jest nam bardzo bliska. Staramy się przełamywać przekonanie panujące w świecie mody, że rzeczy jakościowo dobre muszą kosztować tyle, co produkty luksusowe. Zależy nam na tym, żeby nasze produkty były jednocześnie wysokiej jakości i finansowo dostępne dla jak najszerszego grona ludzi.

Balagan jest częścią inicjatywy Transparent Shopping Collective, która powstawała równolegle z ideą naszej marki i definiuje to, w jaki sposób chcemy sprzedawać naszą pracę. Wraz z przyjaciółmi, którzy założyli markę modową Elementy postanowiliśmy stworzyć kolektyw, który pozwala na zakupy ze świadomością, za co konkretnie się płaci. Jesteśmy czwórką ludzi, którym przyświecają bardzo podobne ideały. Jako grupie zależy nam na tworzeniu produktów w prostych, ponadczasowych formach i ze szlachetnych, pięknie starzejących się materiałów. Na naszej platformie sprzedażowej transparentshopping.com pod każdym produktem przedstawiamy czytelne diagramy, w których wyszczególnione są części składowe jego ceny. Każdy z nich ma swoją wartość, ale i koszt wytworzenia. Na stronie tłumaczymy, jak finalnie te wartości tworzą cenę produktu. Rozbijamy ją na czynniki pierwsze i prezentujemy z dokładnością co do złotówki, jaka jej część to koszta materiałów i produkcji, jaka część ceny to podatki, marża i koszty stałe – to wszystko, co w modzie jest zwykle ukrywane i sztucznie “pompowane”.

I myślicie, że funkcjonując w taki sposób, będziecie w stanie na Balaganie zarobić?

Szczerze wierzę, że tak. Ja wiem, jak ja osobiście funkcjonuję - nie lubię kupować od drogich marek, bo zwyczajnie nie ufam ich cenom, które wydają się wywindowane i nierealistyczne. Sprzeciwiam się traktowaniu mody w taki sposób, że jej cena ma być zupełnie abstrakcyjnym bytem, ustalanym w myśl koncepcji, że produkt jest wart tyle, ile gotowi jesteśmy za niego zapłacić.

Wydaje nam się, że bardzo ważne jest pokazanie klientowi kosztów pracy i tego, ile kosztuje wysiłku wytworzenie produktu. Ile kosztują dobre materiały i jak to się przekłada na realny koszt produktu. Myślę, że konsumenci w Polsce stają się dziś coraz bardziej świadomi. Nasza platforma spotyka się już z dużym odzewem i zainteresowaniem mediów.

To niezwykłe podejście, bo przecież moda i wyroby z wyższej półki są w dużej mierze symbolami przynależności klasowej czy określonego statusu społecznego. Macie ambicje przewrócenia tego schematu do góry nogami?

Chcemy trochę zamieszać w świecie projektowania, bo wierzymy, że ludzie są głodni szczerości na temat rzeczy, które kupują. To jest świetny trend! Konsumenci chcą teraz wiedzieć, co jedzą, skąd to pochodzi, jak zostało wytworzone i w jakich warunkach. To samo dotyczy ubrań i innych produktów. Za tym idzie ważna konsekwencja dla nas, wytwórców, że musimy być szczerzy i mówić o tym, ile nas co kosztuje, jakie mamy marże, czy ile potrzebujemy, żeby się dalej rozwijać. Wychodzimy z założenia, że jest to korzystne zarówno dla nas, jak i dla kupujących.

Skoro mówimy o dobrze kupujących: w prezentowanych przez was diagramach cenowych określacie 5% ceny produktu jako „kapitał społeczny”. Co to w waszym przypadku znaczy?

Jest to stworzony przez nas program, który wypłynął z chęci dzielenia się. Polega na tym, że chcemy podzielić się dobrem (śmiech). Zarabiamy na rzeczach, które wytwarzamy i chcemy te środki wykorzystać na wspieranie inicjatyw i prospołeczne działania, które naszym zdaniem budują lepszą jakość życia. Myślę, że nie ma nic lepszego niż możliwość dzielenia się swoim kapitałem, szczególnie jeśli swoim wsparciem można przyczynić się do dobrych rzeczy. Angażujemy do tego także naszych klientów. Pomysł opiera się na prostej koncepcji: klient nie musi wpłacać nic dodatkowo. To my odejmujemy od naszej marży drobny procent – od 3% do 5% w zależności od produktu – na te wskazane inicjatywy. Każdy może zapoznać się z projektami, które wspieramy przez naszą platformę. W zakładce “jak działamy” na transparentshopping.com umieściliśmy krótkie filmy video przedstawiające każdą z trzech inicjatyw.

I będziecie to robić niezależnie od tego, czy będziecie zarabiać, czy nie?

No tak, na tym to polega! Każdy klient dokonując u nas zakupu, musi wybrać, kogo chce wesprzeć i te pieniądze zawsze trafią do tych ludzi, nigdy nie będziemy tego inkasować. Wybieramy konkretne inicjatywy firmowane przez określonych ludzi, które klient wspiera w ramach ceny produktu. W tej chwili są to przedszkole w Ghanie Janusz Korczak Day Care Center, Kibuc Warszawa i Stowarzyszenie MiastoDwa. Planujemy średnio co pół roku zmieniać oferowane opcje wsparcia inicjatyw. Wybór jest zawężony, ale jesteśmy w tym szczerzy – propagujemy to, czym sami się interesujemy i w co sami wierzymy.

Cechą charakterystyczną dla naszego kolektywu jest to, że chcemy, żeby to, co robimy miało wpływ na społeczeństwo. Stąd wybór działań, które pomagają edukować (jak przedszkole w Ghanie), inicjatywy, które pomagają zmieniać przestrzeń publiczną na lepsze (jak MiastoDwa) - zajmując się projektowaniem wierzymy, że otaczające piękno pozytywnie wpływa na ludzi – i Kibuc Warszawa, który jest inicjatywą propagującą międzykulturowy, polsko-żydowski dialog.

Kiedy Cię słucham, mam wrażenie, że modernizm żyje i ma się dobrze. Niby rozmawiamy o produktach i sprzedaży, a głównie mówisz jednak o ideach, które służą temu, żeby ludziom żyło się lepiej.

Nie udajemy oczywiście, że to wszystko nie odbywa się przy naszej pracy i zarobku, ale jednocześnie naprawdę szczerze wierzymy w to wszystko, o czym mówiłam zarówno w warstwie projektowania, jak i sprzedaży oraz działalności społecznej. Liczymy też, że te idee będą się rozprzestrzeniać. Marzy nam się, żeby do Transparent Shopping Collective dołączali nowi projektanci i marki, które utożsamiają się z tym, co propagujemy. Zależy nam na sprzedaży rzeczy wykonanych w oparciu o ponadczasowe idee projektowania, z materiałów na lata i których koszt wykonania jest upubliczniony. To jest nasz trademark, który chcielibyśmy zachować. Zobaczymy, czy inni będą chcieli się do tego przyłączyć. Potrzeba do tego niewątpliwie pewnej odwagi.

balaganstudio.com

transparentshopping.com

następna
strona
poprzednia
strona
przejdź do strony: 1234

Zobacz także