peryferia
MAGAZYN KULTURALNY
27 stycznia 2016

Gadajmy o „głupotach”

„Masz prawo znać się na modzie i makijażach i wciąż lubić fizykę i drony” - to zdanie pojawiające się w świetnej kampanii poznańskich licealistek z grupy MamyGłos pokazuje, że zupełnie słusznie powoli obalany jest stereotyp, w którym w sferze zainteresowań poważnie traktującej się dziewczyny czy kobiety nie ma miejsca na ciuchy i kosmetyki. Debiutancka książka znanej ilustratorki i blogerki Garance Doré jak najbardziej wpisuje się w ten trend, tym samym staje się przystępnie napisanym przewodnikiem po tym, jak być fajną, miłą, mądrą i stylową kobietą.

Już w 2001 roku Agnieszka Graff w „Świecie bez kobiet” opisała sytuację, w której, wychodząc z siedziby „Ośki” po debacie o cielesności u Zapolskiej i Prusa, razem z koleżankami-feministkami rozprawiają o lakierach do paznokci. W swoim eseju wyjaśniała, że do sytuacji tej nie przystają ani tezy o konserwatywnej „prawdziwej kobiecości”, ani te wysuwane przez część feministek o „terrorze piękności”. Graff wskazała na coś bardzo ważnego, na emocjonalną wartość takich rozmów, na przyjemność ich prowadzenia związaną z poczuciem przynależności do pewnej grupy, rozumienia pewnego kodu. Oczywiście brak potrzeby prowadzenia ich też jest ok. Jednak jakimś dziwnym sposobem udało się zepchnąć całą część dziewczyńskich rozmów o ciuchach i kosmetykach do szufladek „wstydliwe”, „głupoty”, „niepoważne”.

Od jakiegoś czasu widać jednak coraz mocniej przebijający się trend pokazujący, że dziewczyńskość i wszystko, co z nią związane nie musi wykluczać się z samoświadomością, wiedzą o swoich prawach, byciem mądrą, zainteresowaną światem. Pokazuje to dobrze niedawno powstały portal „Element żeński”, na którym regularnie pojawiają się wywiady z ciekawymi i inspirującymi kobietami i dziewczynami o kobiecości, o tym, jak o siebie dbają, co daje im pewność siebie.

W tym samym nurcie napisana jest książka jednej z najbardziej uroczych i inteligentnych blogerek modowych Garance Doré - „Love x Style x Life”. Podzielona na rozdziały poświęcone stylowi, urodzie, miłości, elegancji, w dość prosty (ale nie infantylny) sposób pokazuje, jak być akceptującą siebie, fajną i mądrą kobietą. I chociaż można zarzucić jej, że część treści to poradnikowe klasyki w tym temacie, to Garance przedstawia je z charakterystycznym dla siebie urokiem i wdziękiem.

Tym, co najfajniejsze w „Love x Style x Life” jest pokazanie, że kobiecość jest czymś tworzonym oraz przeżywanym razem. Razem z mamami, siostrami, przyjaciółkami. Że to rozmowy, często właśnie te o „głupotach”, są tym, co tworzy więzi, siostrzeństwo. Garance podkreśla również siłę kobiecych relacji, to, jak nawzajem jednym gestem czy słowem możemy pomóc swojej pewności siebie.

Wartością Garance jest również to, że mimo że jest częścią świata mody, który wymaga perfekcyjności, sama z urokiem przyznaje, że daleko jej do doskonałości. Szczera historia o nietrafionych miłosnych wyborach, zwierzenia o dopadającym czasem lenistwie, dumnie noszone przez Doré zmarszczki – afirmują normalność i naturalność.

Chociaż „Love x Style x Life” nie jest wolne od serii banałów i frazesów, to model kobiecości, jaki opisuje jest ważny i potrzebny. Garance Doré pod postacią lekkiej i przystępnej formy przemyca do mainstreamu treści, które już od dawna powinny się w nim znaleźć. Idąc za jej radami, same ustalajmy reguły i gadajmy o „głupotach”.

Garance Doré, LOVE x STYLE x LIFE

Tłumaczenie: Anna Garlak

Znak literanova 2015

następna
strona
poprzednia
strona

Zobacz także