literatura
MAGAZYN KULTURALNY
09 lutego 2016

Kawałki muru i nie tylko

Historia o murze berlińskim brzmi z biegiem czasu coraz mniej wiarygodnie. Oto w nocy z 12 na 13 sierpnia 1961 roku zbudowano mur o długości około 159 km, wysokości około 4 m, który podzielił Berlin, Europę, świat, ale przede wszystkim ludzi. Książka „Mur. 12 kawałków o Berlinie” przypomina to zdarzenie, ale spoglądając w przeszłość, opisuje teraźniejszość.

materiały prasowe

Kryzys Europy, napływ uchodźców i strach przed nimi – niektórzy marzą o tym, by znów ogrodzić Europę i znaleźć się po jednej lub drugiej stronie. Tylko że żaden mur nie łączy. Mur dzieli. A historia, nawet ta najbardziej niewiarygodna, zawsze może się powtórzyć.

12 kawałków o Berlinie to trochę reportaże, trochę opowiadania, ale tytuł książki jest nieco mylący. Tematem przewodnim jest oczywiście mur, zarówno ten stojący pośrodku miasta przez 28 lat, jak i ten mentalny, dzielący osoby różnych wyznań i narodowości. Ale nie tylko. Teksty zawarte w książce opowiadają historie ludzi mieszkających w Berlinie „wtedy” i „dziś”, opisują niemieckie społeczeństwo tuż po wojnie i obecnie. To opowieść o samobiczowaniu się grzechami Holocaustu i o wyrzutach sumienia kolejnych pokoleń Niemców, o wszechobecnej poprawności politycznej, która prowadzi tak naprawdę do alienacji niektórych grup społecznych. Dlaczego kolejne generacje Turków nie asymilują się w Niemczech, ba, często nawet nie znają języka niemieckiego? Dlaczego do Berlina przybywają młodzi Żydzi i tu, wbrew woli swoich rodzin, chcą mieszkać i żyć? Skąd wzięła się opinia, że Berlin jest rajem na Ziemi, podczas gdy to właśnie tu panuje największe w całym kraju bezrobocie, a na każdym rogu widać bezdomnych?

Kolejne „kawałki” książki, bardzo socjologicznie i przez pryzmat pojedynczych ludzi oraz ich historii, starają się odpowiedzieć na te pytania i pokazać Niemców, ich powojenną historię w nieco inny, trochę prowokujący sposób. Berlińskie „multikulti” jest mitem, który widzi się dopiero, gdy pomieszka się kilka lat w tym mieście (niezależnie od tego, czy po wschodniej, czy zachodniej stronie).

Dużo tu również o Polakach – tych, którzy wyjechali za chlebem, tych, którym Niemcy pomagali swoimi paczkami solidarności i tych, którzy Niemcom sprzedają dziś swoją ziemię i majątek.

Autorami tekstów są dziennikarze, pisarze, politolodzy. W środku znajdziemy zdjęcia autorstwa Filipa Springera. Ukazują Berlin, ale nie taki, jaki znamy z przewodników turystycznych. Springer spaceruje po mieście w poszukiwaniu miejsc, w których widać jeszcze ślady po murze – są to często puste przestrzenie w środku metropolii lub dziko zarośnięte, przez nikogo niezagospodarowane tereny. Czasem powstawały tam ogródki działkowe lub stoją opuszczone stacje graniczne. Z tych zdjęć wyłania się odstręczająca wręcz pustka i samotność. To są właśnie blizny po murze.

Niektóre reportaże poświęcone są odważnym ludziom, często uważanym za wariatów, którzy starali się przedostać na drugą stronę muru: terroryzowali załogę samolotów, by wylądowała na lotnisku po zachodniej stronie muru, kopali kilometrowe tunele pod ziemią. Narażali zdrowie i życie. Niewielu udało się uciec. Stali się symbolami wolności, choć powodem ucieczki często była najbliższa osoba lub chęć godnego życia.

Dziś trudno sobie wyobrazić pobudkę w wielomilionowym mieście, w którym w nocy postawiono mur. Wsiadasz na rower i jedziesz do pracy, ale nie dojedziesz, bo praca jest po drugiej stronie. Nie odwiedzisz przyjaciół bez stania w kolejce na przejściu granicznym, nie przewieziesz produktów spożywczych na drugą stronę, bo nie wolno. I to w obrębie jednego miasta. Jesteśmy rozpieszczeni wolnością i bardzo szybko zapomnieliśmy, jak łatwo ją stracić, a ci, którzy jeszcze pamiętają „tamte złe czasy", wymazali z pamięci, że ktoś inny im pomagał, gdy byli w złej sytuacji. Ta książka dobitnie o tym przypomina i przez to staje się tak okropnie aktualna. 

Mur. 12 kawałków o Berlinie pod redakcją Agnieszki Wójcińskiej z fotografiami Filipa Springera

Wydawnictwo Czarne 2015 

następna
strona
poprzednia
strona

Zobacz także