literatura
MAGAZYN KULTURALNY
14 września 2016

Archipelag katastrof

Filip Springer wyruszył w podróż z mapą Polski Rzeczpospolitej Ludowej z 1976 roku. Rok wcześniej wprowadzono podział Polski terytorialnej na 49 województw. W 1999 roku z 49 zostało 16, a sieroty po reformie często do dzisiaj żyją wspomnieniem dawnej świetności. „Miasto Archipelag” to projekt, na który składa się również ta książka, o Polsce mniejszych miast, o rzeczywistości, z której się ucieka, bo straszy, dusi i się nie zmienia.

W Miastach Archipelagu zniknęły sklepy z garniturami, a wywózka powojewódzkiego majątku przypominała obraz szabru z 1945 roku. Upadłe fabryki zasiliły rzesze bezrobotnych, a tzw. mordory stanowią dzisiaj często ścisłe centrum miasta. I kiedy wydaje się, że będą to tylko okolicznościowe opowieści pełne tragizmu, autor wchodzi poziom wyżej, gdzie „Im katastrofa bliższa naszym czasom, tym bardziej użyteczna”, a stawiane ze sceny Teatru Realistycznego pytania: »Dlaczego historia nie bierze w nas udziału? Dlaczego historia w nas nie czyta. Dlaczego historia nas nie lubi? Jak daleko jest stąd do radości?« zdają się poruszać uniwersalne bolączki mieszkańców obrzeża.

W tym wszystkim Springer robi rzecz niezwykłą, bo w historię Archipelagu wplata własną opowieść o podróży. I kiedy czytelnik gubi się w natłoku wydarzeń, miejsc, bohaterów, autor robi to samo. Będąc w Zamościu jest przekonany, że to Wałbrzych, a wspomnienie harcerza w za dużych gumofilcach pochodzi z rynku oderwanego od przestrzeni. „Miasto Archipelag” nie generalizuje, jedynie pokazuje codzienność, która w swoim nagromadzeniu jest niepokojąco podobna. A sam autor staje się zakładnikiem twarzy, rozmów, sytuacji: „Biorą rozwód z geografią i dryfują w stronę Miasta – sumy wszystkich miast, archipelagu opowieści, zlepku historii”. 

miastoarchipelag.pl

Filip Springer, Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast

Wydawnictwo Karakter 2016

następna
strona
poprzednia
strona

Zobacz także