sztuka
MAGAZYN KULTURALNY
29 stycznia 2013

Gra brył w świetle

Corbusier pokazuje się w książce z dwóch perspektyw. Z jednej strony jest malarzem, koneserem proporcji, z drugiej racjonalnym ekonomistą proponującym nowy, lepszy system.

Le Corbusier, W stronę architektury, Centrum Architektury 2012, www.centrumarchitektury.org

Publikacja „W stronę architektury” jest pierwszym wydaniem dzieła Le Corbusiera w języku polskim, książka ukazała się w sto dwudziestą piątą rocznicę urodzin autora nakładem Centrum Architektury.

Na książkę składa się siedem esejów poruszających siedem różnych aspektów projektowania od historii i kontekstu, czyli opisów i analiz budynków wcześniejszych, przez omówienie poszczególnych elementów dzieła architektonicznego (plan, bryła, płaszczyzna etc.) do porównania projektowania do zdobyczy techniki (eseje o parowcach i samolotach, apoteoza konstrukcji) i pokazania architektury, jako jednej z podstawowych jakości w naszym życiu („Architektura albo rewolucja”).

Pomimo pozornie specjalistycznego tematu, dzieło mało ma wspólnego z podręcznikiem dotyczącym zasad projektowania. Tekst ten to humanistyczny traktat o harmonii proporcji w architekturze, o sztuce będącej maszyną i o przemyśle będącym sztuką. O kształtowaniu społeczeństwa za pomocą form i struktur architektonicznych odpowiadających na elementarne potrzeby człowieka.

Corbusier pokazuje się w książce z dwóch perspektyw. Z jednej strony jest malarzem, koneserem proporcji, z drugiej racjonalnym ekonomistą proponującym nowy lepszy system.

W pierwszej odsłonie autor stawia znamienną definicję architektury: „Architektura to przemyślana, bezbłędna, wspaniała gra brył w świetle”, odwołuje się do myślenia o architekturze jak o sztuce, przyrównuje budynek do rzeźby, którego kompozycje trzeba analizować według tych samych kryteriów co obraz. Na konkretnych przykładach pokazuje, że dobrze zaprojektowany budynek wynika z użycia modułu i odnalezienia proporcji istniejących we wszechświecie, zespolenia bryły z otaczającym ją krajobrazem, co daje razem obraz harmonii w dziele. Budynki projektowane przez architektów powinny być świadomie „rzeźbione”, Corbusier w liście do swojego mistrza Charelsa L'Eplattenier'a pisze: „sztuka przyszłości będzie sztuką myśli”, co pokazuje stronę, w którą ma iść projektowanie, również w warstwie formalnej. Ma to być dzieło przemyślane, wynikające z kompleksowej refleksji artystycznej.

Z drugiej strony, Corbusier rewolucjonizuje architekturę od strony ekonomiczno systemowej. Pragnie zerwać z istniejącym porządkiem tworzenia budynków archaicznych w strukturze i historyzujących w formie jedynie z powodu przyzwyczajeń. Chce wprowadzić nowy system budownictwa mieszkalnego oparty na analizie potrzeb człowieka i wykorzystaniu właściwości nowych materiałów. Pokazuje absurdy budowania kamienic i willi z grubymi, ceglanymi murami, z głęboko osadzonymi oknami wpuszczającymi mało światła, niefunkcjonalnym rozkładem pomieszczeń i dekoracyjnymi, niewygodnymi meblami. Zamiast tego proponuje koncepcję domów seryjnych i wieżowców. Domy seryjne miałyby być produkowane z betonowych i stalowych prefabrykantów dowożonych bezpośrednio na plac budowy. Ściany mają być przeszklone, konstrukcja opierać się na słupach, a dach ma być płaski i wykorzystany na taras. Wieżowce miałyby być monstrualnymi jednostkami mieszkalnymi i usługowymi, ustawionymi względem siebie w wystarczających odległościach, żeby każde mieszkanie było optymalnie nasłonecznione. Poprzez odsunięcie od arterii komunikacyjnych, każde okno miałoby dostęp do czystego powietrza, a użytkownik mieszkania do obiektów sportowych i rekreacyjnych, istniejących w ramach założeń osiedli.

Gra brył w świetle

Corbusier wprowadza głośne pojęcie domu jako maszyny do mieszkania, które jednak w kontekście całej książki nabiera innego znaczenia niż zdehumanizowana przestrzeń seryjna. Autor wprowadza pojęcia wyznaczania standardów wynikające właśnie z przemysłu maszynowego. Pokazuje „postawione problemy”, na które znaleziono konkretną odpowiedź poprzez odejście od dogmatów, takie jak samochód odchodzący od kształtu dorożki na rzecz naukowo dowiedzionej, aerodynamicznej łezki, czy samolot nie będący powtórzeniem budowy ptaka w większej skali, ale zupełnie inną, autonomiczną konstrukcją. Corbusier zaznacza, że problem domu nie został postawiony, a odpowiedź na niego znaleziona. Że budownictwo też musi wyznaczyć nowe standardy, które poprowadzą do stworzenia mieszkania funkcjonalnego, czystego i właściwego „moralnie”.

Projektowanie według Corbusiera jest projektowaniem dla człowieka, z perspektywy człowieka. Autor rozprawia się z obowiązującymi przyzwyczajeniami planowania opierającymi się na tworzeniu skomplikowanych, efektownych planów założeń i budynków widocznych jedynie na papierze a ginących w odbiorze rzeczywistym. Przedstawia Akropol, założenie niekoniecznie ujmujące i czytelne na planie, ale przejmujące w rzeczywistości, gdyż zaprojektowane do odbioru z perspektywy człowieka, z wysokości metra siedemdziesięciu i harmonijnie skomponowane z otaczającym krajobrazem.

W dziele Corbusiera oprócz treści bardzo istotny jest język. Autor tworzy atmosferę obrzędu; czytając kolejne eseje można odnieść wrażenie doświadczania tajemnicy. Powtarzane frazy opisujące rozdziały, rozwijane dalej w w podrozdziałach budują rytm, zamkniętą, szkatułkową kompozycje dającą poczucie zagłębiania się w kolejne warstwy, kolejne etapy wtajemniczenia. Sam język jest językiem manifestów. Krótkie, władcze, wykrzyknikowe i jednoznaczne zdania emanują pewnością, przetykane są „dużymi” słowami czasami lekko egzaltowanymi, ale wprowadzającymi podniosły nastrój.

Pozornie z dzisiejszego punktu widzenia postulaty tworzenia domów funkcjonalnych wydają się oczywiste. Pasowe okna wpuszczające dużo światła, czy wygodne meble zaprojektowane pod kątem funkcjonalności, a nie powielania stylów też brzmią znajomo. Ale jeżeli przyjrzeć się bliżej wielu powstającym dzisiaj budynkom i projektom przedmiotów użytkowych widać, że ciągle trzeba pracować nad zmianą świadomości i przyzwyczajeń użytkowników. Trzeba szukać odpowiedzi naszych czasów na postawione przez Corbusiera pytanie.

Le Corbusier, W stronę architektury

Seria wydawnicza Fundamenty

Centrum Architektury 2012

www.centrumarchitektury.org

następna
strona
poprzednia
strona
przejdź do strony: 12

Zobacz także