sztuka
MAGAZYN KULTURALNY
19 lipca 2013

KULTURALNY PUSTOSTAN

Niecały rok temu o squatach zrobiło się głośno. Takie słowa jak „Elba“, „Rozbrat”, „kolektyw” i różnie odmieniane „squat” (skłot) przez kilka tygodni nieustannie pojawiały się w mediach i na łamach forów internetowych.

Przykładowy weekend w przychodni - niedługo po otwarcium 30.03.2012

Rozpoczęła się debata na temat zajmowanych przez squatersów terenów, starły się różne poglądy społeczne i polityczne, organizowane były protesty. Dziś – sprawa ucichła. W tym artykule nie poruszę kwestii politycznych, nie będę omawiać różnych punktów widzenia, słuszności czy nie słuszności zajmowania pustostanów. Opowiem Wam o interesujących inicjatywach, organizowanych przez grono ludzi w różnym wieku, o wyższym wykształceniu bądź jego zupełnym braku, którzy działając według zasad DIY (Do It Yourself - Zrób to sam) udostępniają społeczności miejskiej przestrzeń kulturalną. O ludziach, którzy zajmując opustoszałe budynki, zamieniają je nie tylko w swój dom, ale także w salki teatralne, sceny muzyczne, skateparki, letnie bary, a także miejsca dystrybuujące żywność dla potrzebujących.

Kultura w squatach… A skąd same squaty?

O początkach zjawiska squatingu można mówić od XIX wieku, kiedy squatersami nazywano osadników niepodsiadających praw do ziemi, którzy osiedlali się nielegalnie na terenach Australii i Stanów Zjednoczonych. W latach 60. ubiegłego stulecia zjawisko squatingu, w formie znanej nam dziś, związane było z rosnącą popularnością ruchów hipisowskich. Już wtedy młodzi ludzie zajmowali opuszczone budynki by kontestować panujący porządek, tworząc z nich ważne ośrodki kulturalne i polityczne. Z czasem środowisko squatersów zaczęło się zmieniać. W latach 80. składało się z głównie punków, którzy w tym środowisku do dziś pozostali dominującą subkulturą. Prężnie działające ośrodki, prowadzące kawiarnie, kluby, organizujące wystawy, koncerty i akcje propagujące zdrowy tryb życia, identyfikują się bardzo często z pewną ideologią wolnościową lub anarchistyczną. Inicjatywy squatersów zaskakują otwartością i kreatywnością. Wielki nacisk kładziony jest też na stymulowanie oddolnych inicjatyw społecznych. Oprócz organizowania wystaw plastycznych, alternatywnych teatrów, projekcji filmowych tworzonych poza obiegiem masowej popkultury, spotkań i dyskusji, zakłada się np. biblioteki wolnościowe, czyli zbiory literatury i prasy anarchistycznej, politycznej, ekologicznej, antyfaszystowskiej, czy filozoficznej, z których każdy zainteresowany może skorzystać.

Pustostany, pełniące jednocześnie funkcje mieszkalne oraz kulturalno-rozrywkowe, rozsiane są po całym świecie. „59 Rivoli” w paryskiej  dzielnicy Belleville, „Can Masdeu” w Barcelonie, „C-Squat” w Nowym Jorku, „Ruigoord” w Amsterdamie, “Ernst-Kirchweger-Haus” w Wiedniu, coraz bardziej skomercjalizowany “Tacheles” w Berlinie, słynna „Christiania” („Freetown Christiania”) w Danii czy squat w centrum Caracas, gdzie squatersi zajęli opustoszały, 35 piętrowy wieżowiec, to tylko niektóre z przykładów. W Polsce najbardziej znane squaty to przede wszystkim warszawskie „Elba” (zamknięta po głośnej akcji) i „Przychodnia”, poznański „Rozbrat” (założony w 1994 roku, jeden z najstarszych działających squatów w Polsce) i wrocławskie „Centrum Reanimacji Kultury”.

PrzychodniaKULTURALNY PUSTOSTAN

Najmłodszym z wymienionych jest „Przychodnia”, powstała w marcu 2012 przy ul. Skorupki w Warszawie. O tym, jak wygląda stosunek tego squatu do kultury opowiedział mi Tomek, który mieszka tam od samego początku. Niemalże od razu zajęto się tam działalnością kulturalną. Dwa miesiące po otwarciu zorganizowano piknik wolnościowy, który obfitował w projekcje filmowe, wykłady, dyskusje, koncerty, zabawy dla dzieci. W trakcie akcji goście mogli odpocząć przy grillu pełnym wegańskiego jedzenia. To tam również zorganizowano coroczne Święto Techniki Szablonu, w którego programie było wspólne malowanie oraz warsztaty. Od czasu, kiedy w „Przychodni” zamieszkała grupa squatersów, w opustoszałym przez długi czas budynku co weekend coś się dzieje. Grille, pokazy filmów, warsztaty fryzjerskie, piłkarzyki, ping-pong -niemal wszystko jest darmowe. Wśród korzystających są nie tylko znajomi squatersów. Widuje się często dzieci z okolicznych, ubogich kamienic, oraz ciekawskich mieszkańców Warszawy, pragnących nowych, kulturalnych wrażeń.

Zakaźny

„Zakaźny” jest squatem mieszczącym się przy ul. Warszawskiej w Białej Podlaskiej. Na organizowanych przez niego koncertach grywają nie tylko lokalne kapele. Zakaźny gościł także zespoły z niemalże całej Europy, oraz pojedyncze z USA i Australii. Na squacie odbywają się wystawy, pokazy rowerowe i warsztaty prowadzone przez trenerów z Amnesty International oraz osoby związane z UNHCR. Niemal od samego początku, w jednym ze squatowych pomieszczeń funkcjonuje także Akademia Capoeiry.

Mimo wakacji, „na Zakaźnym” nie próżnują, wychodząc naprzeciw nudzie. W lipcu tego roku odbywają się tam m.in. próby Samby RoR oraz warsztaty Tańca z Ogniem („sprzęt będziemy robić we własnym zakresie, dlatego prosimy wszystkich zainteresowanych o przyniesienie np. starych getrów z piłkami tenisowymi w środku”). Może warto spróbować?

Rozbrat

„Rozbrat”, kompleks budynków przy ul. Kazimierza Pułaskiego w Poznaniu, działając na marginesie kultury masowej, jest tętniącym ośrodkiem działań twórczych. Jak wszystkie wymienione squaty, funkcjonuje bez funduszy strukturalnych czy dotacji unijnych. Cytując Centrum Informacji Anarchistycznej, Rozbrat jest realną platformą współpracy środowisk zróżnicowanych pod względem narodowościowym, seksualnym czy klasowym. (…) autonomiczność i anty-autorytaryzm „Rozbratu” pozbawione kontrkulturowych pretensji leżą u podstaw porozumienia pomiędzy kulturą a subkulturą. Można tu wziąć udział w warsztatach rowerowych, sitodruku czy grania samby. Przestrzeń squatu to dwie sale koncertowe, budynek mieszkalny, klub, biblioteka, miejsce wystawiennicze, pomieszczenia warsztatowe. W te wakacje działa również Kino letnie, będące swego rodzaju przedłużeniem idei Czwartkowych Spotkań Filmowych, w czasie których pokazywane jest tzw. kino zaangażowane. W plenerze, ciesząc się świeżym powietrzem, widz ma możliwość spotkania się z niebanalnymi filmami dokumentalnymi oraz fabularnymi. Ich tematyka porusza problemy emigrantów, mniejszości seksualnych, więziennictwa czy praw zwierząt. Każdy może zostać widzem, wziąć udział w dyskusji, a także zorganizować pokaz.

Najbliższe projekcje:

18.07.2013 godzi 21:00 „Ziemia i Wolność”

25.07.2013 godz. 21:00 „Chleb i Róże”

"Wymieniaj, zostawiaj, bierz" i "Jedzenie zamiast bomb"

Innymi ciekawymi inicjatywami, organizowanymi jednocześnie w wielu squatach, są „Free shop” oraz „Food no bombs”. Pierwsza z nich to „bezpłatny sklep”, w którym wymiana jest alternatywą dla płacenia pieniędzmi. Każdy może przynieść niepotrzebne rzeczy (od ubrań, przez płyty, kasety, naszywki, książki, do sprzętów kuchennych, czy elektrycznych) i wymienić je na coś, co przynieśli inni. Nie chcesz się wymieniać, brać nic nowego? Nie ma problemu, zostaw na miejscu to co Ci zbędne. Chcesz tylko wziąć coś, co od dawna wpadło Ci w oko, a nie masz nic w zamian? Proszę bardzo, śmiało. Pełna wolność.

Druga akcja, „Food no bombs” to zainicjowana przed laty w USA przez tamtejszych anarchistów międzynarodowa kampania, która szybko znalazła oddźwięk w Europie - w wielu krajach squatersi regularnie rozdają darmowe wegetariańskie lub wegańskie pożywienie bezdomnym i osobom najbiedniejszym przy jednoczesnym braku jakichkolwiek nacisków "ideologicznych".

Chcesz naprawić za darmo rower, nauczyć się „ognistego tańca”, powspinać się na ściance, sprawdzić swoje umiejętnośći w skateparku? Interesuje Cię alternatywny teatr, kino i muzyka? Pragniesz przekonać się jak smakuje wegańska kuchnia? Chcesz podyskutować o kondycji dzisiejszego społeczeństwa i działaniach władzy w mieście? A może po prostu masz dość komercyjnych wydarzeń i miejsc, marzysz o tym żeby wreszcie zobaczyć coś nietypowego, a zarazem kreatywnego i interesującego na mapie Polski, a nawet świata? Szukaj squatów – nie zawiedziesz się!

następna
strona
poprzednia
strona
przejdź do strony: 123

Zobacz także