Rzut okiem
MAGAZYN KULTURALNY

Rzut okiem


Za nami trzecia edycja festiwalu The Artists! Zachęta, nie kojarzona na co dzień z muzyką, po raz kolejny próbowała sił w innej dziedzinie niż plastyka i nie zawiodła.
W amfiteatrze parku Sowińskiego można było zobaczyć grupę artystów z Irlandii, Izraela, Stanów Zjednoczonych, Holandii, Rosji i Polski, tworzących w różnych dziedzinach alternatywnych. Niestety nie udało mi się zobaczyć wszystkich koncertów, ale kilka godzin spędzonych na Woli było świetnym rozwiązaniem na sobotnie popołudnie i wieczór. Mimo że amfiteatr wydawał się dość pusty (frekwencja nie była tak duża, jak na większości odbywających się tam koncertów), ludzie chyba bawili się faktycznie dobrze, oddając się dzikim tańcom pod sceną. Przyjemne otoczenie i dobrą atmosferę miejsca oceniamy zdecydowanie in plus. Byle więcej takich imprez! AK [link]


19/06 premierę ma pierwszy długogrający album The Freuders - stołecznego zespołu, któremu nie straszne głębokie i mętne wody polskiego rynku muzycznego. Słyszeli o nich już pewnie Ci, spędzający wieczory w dusznych klubach po prawej stronie Wisły.
Dali się też poznać fanom trójkowej inicjatywy, wygrywając Nowe Męskie Granie oraz tym, którzy w piątkowe wieczory zostają w zaciszu domu słuchając audycji Piotra Stelmacha.
Krążek nie jest pierwszym wydawnictwem działającej od kilku lat warszawskiej grupy – na swoim koncie mają oni trzy EPki, których fragmenty pojawiają się też na 7/7, bo taki tytuł nosi debiutancki długograj zespołu.
Czemu 7/7? Najprościej wyjaśnić to zawartością samego albumu. Wydany przez Fonografikę, znaną dotychczas głównie z repertuaru hip hopowego, składa się z dwóch siedmiościeżkowych krążków wypełnionych po brzegi gitarowym graniem.
Nie bez przyczyny wspominam tu o warstwie instrumentalnej albumu, która gra główne skrzypce, szczególnie jeśli chodzi o drugą część wypieszczonego dziecka The Freuders. Momentami jest ponuro, momentami energetycznie, a charakterystyczny głos wokalisty i dialogi pojawiające się pomiędzy utworami stanowią zdecydowaną kropkę nad eklektycznym freudersowym ‘i’.
Dla tych, którzy dawno nie słyszeli gęstych gitar i dla tych, którzy pilnie obserwują młodych, zdolnych i upartych na polskiej scenie muzycznej.
Album do zdobycia w sklepach i na stronie Fonografiki (fonografika.pl... a gdyby ktoś potrzebował dodatkowej zachęty – garść utworów na bandcampie zespołu (fonografika.pl... i czerwcowa offsesja do odsłuchu na stronie Trójki Polskiego Radia. MK [link]


Projekt Kultura Na Widoku nauczy nas korzystać z legalnych źródeł kultury.
Do 11 października po miastach w całej Polsce przemieszczać się będzie multimedialna biblioteka, z której skorzystać będą mogli posiadacze smartfonów i tabletów. Wystarczy podejść, zeskanować interesujący nas kod QR albo wpisać link do przeglądarki, aby szybko i łatwo pobrać piosenkę, film czy książkę. Utwory będą bezpłatne lub w promocyjnych cenach. Do promowania akcji dołączyło się wielu ludzi kultury, np. Janusz Głowacki, Agnieszka Holland, Tomasz Raczek. W filmach promocyjnych opowiadają oni o dziełach, które są im szczególnie bliskie. Kulturę Na Widoku spotkać będzie można latem na największych festiwalach: na Open’erze, Offie, Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi, na 40. Festiwalu Filmowym w Gdyni itd. Z kolei ostatnie dni akcji przypadają na początek roku akademickiego i wówczas multimedialne biblioteki staną na wybranych uczelniach. Więcej informacji na stronie www.kulturanawidoku.pl... NK [link]


U Jana na imieninach.
20 czerwca 2015 w Ogrodzie Krasińskich odbędzie się 4. edycja Imienin Jana Kochanowskiego, organizowanych przez Bibliotekę Narodową. Motywem przewodnim tegorocznej imprezy będzie twórczość Franciszki i Stefana Themersonów. Poza dyskusjami literackimi i spotkaniami z wieloma pisarzami (m. in. Szczepanem Twardochem, Jackiem Dehnelem czy Magdaleną Tulli) odbędzie się także mecz literacki na utwory Stefana Themersona, w którym udział wezmą m. in. Roma Gąsiorowska i Zbigniew Zamachowski. W ramach panelu językowego Grzegorz Uzdański, twórca strony „Nowe wiersze sławnych poetów”, opowie o fenomenie „odgrzewania twórczości”. Organizatorzy zapraszają także na kiermasz książek, gry plenerowe i dansing z zespołem Mitch&Mitch. Szczegóły: www.facebook.com... MM [link]


Ekranizacja „Amerykańskich bogów" Neila Gaimana oficjalnie potwierdzona.
Jedna z najbardziej znanych powieści brytyjskiego pisarza pojawia się w serialowych plotkach co kilka miesięcy, jednak tym razem sprawa wydaje się być przesądzona - o najnowszym pomyśle na zekranizowanie „Amerykańskich bogów" wypowiada się entuzjastycznie sam autor. Razem z twórcami odpowiedzialnymi za bardzo udanych „Herosów" i „Hannibala" Gaiman zaczął już wybierać aktorów, którzy obsadzą role najważniejszych bohaterów książki. Niezapomniane przygody Cienia i innych mitologicznych bohaterów powieści zostaną zekranizowane przez stację Starz, jednak nie wiadomo jeszcze, kiedy zobaczą je widzowie. Jedno jest pewne, jeśli nowi twórcy serialu wykorzystają choć kilka najlepszych pomysłów, które pojawiały się w poprzednich plotkach o ekranizacji „Amerykańskich bogów", to szykuje się serial, jakiego jeszcze nie było. M [link]


Leon Tarasewicz w Muzeum Narodowym w Krakowie! Malarz białoruskiego pochodzenia, laureat m.in.
Paszportu „Polityki”, wykonał w ramach projektu Muzeum Forum instalację malarską dla Muzeum Narodowego w Krakowie. Na dwóch rzędach kolumn namalował poziome, pomarańczowo-zielone pasy. Tarasewicz naukowo zajmuje się przestrzenią malarską i instalacja ta jest potwierdzeniem jego zainteresowań. Jest to zdecydowanie coś, czego należy „doświadczyć”. Inauguracja odbędzie się w czwartek 18 czerwca o godz. 16:00 na placu przed Gmachem Głównym MNK. NK [link]


W czwartek 18.06.2015 zostanie otwarta wystawa fotografii Loli Kantor "Poza Lasem.
Żydzi w Europie Wschodniej, 2004-2012".
W Tarnowskim Centrum Kultury pokazana zostanie ponad setka czarno-białych i kolorowych zdjęć amerykańsko-izraelskiej artystki, córki polskich Żydów ocalałych z Holocastu.
W 2004 roku Loli Kantor rozpoczęła dokumentację żydowskiej nieobecności i obecności we współczesnej Polsce i Ukrainie. Niewielki intymny projekt przerodził się w trwające osiem lat poszukiwania śladów przeszłości oraz obserwację życia nowych społeczności żydowskich.
"Jak las odradzający się z pożogi, Żydzi we wschodniej Europie, czerpiąc ze swoich głębokich korzeni, odbudowali swoją społeczność długo po następstwach holokaustu i dekadach sowieckiej dominacji. Dzieci i wnukowie ofiar i ocalałych, rekonstruują historie swoich rodzin i przywracają zapomniane żydowskie zwyczaje, przenosząc je w XXI wiek. Na nowo tworzą współczesną żydowską kulturę, która będzie bliska i jednocześnie obca pokoleniu zgładzonemu w płomieniach holokaustu" (Marek Grygiel).
Zdjęcia Loli Kantor mają nie tylko dokumentacyjny charakter. Artysta, dobierając odpowiednio kadry oraz stosując niewielkie formaty nawiązuje do starych rodzinnych albumów. Jej zdjęcia wykonywane są metodą kontaktową z negatywów średniego formatu w szlachetnej technice platinium/palladium.
Wśród portretowanych przez fotograficzkę pojawia się zmarły niedawno Alfred Schreyer z Drohobycza, ostatni uczeń Brunona Schulza.
Kuratorem wystawy, która potrwa do 19.07.2015, jest Marek Grygiel. IB [link]


Nowy tytuł wypuszczany przez Gutek Film to prawdziwy głos ludu.
„Magical girl" - hiszpańska produkcja, określana przez Pedro Almodovara jako jeden z najlepszych filmów początku XXI wieku został wygranym w programie Scope50. 50 widzów z Polski miało szansę obejrzeć najlepsze europejskie kino, zrecenzować je i tym samym wpłynąć na decyzję Gutek Filmu, która z produkcji trafi do kin. „Magical Girl" to wciągająca historia skonstruowana jak najlepsza łamigłówka. Fanom anime tytuł filmu może kojarzyć się z księżniczkami o magicznych mocach, jednak ten wątek jest tylko pretekstem do rozwijającej się w zaskakujący sposób akcji. Po premierze hiszpańskiej, polecanej przez Almodovara produkcji Gutek Film nie zwalnia i już pod koniec miesiąca widzowie będą mieć szansę obejrzeć najnowszy film z jedynym i wspaniałym Alem Pacino „Manglehorn". Czeka nas prawdziwy filmowy początek lata. MG [link]


Ruszył Fotofestiwal w Łodzi! Wczoraj poznaliśmy laureata tegorocznego konkursu Grand Prix Fotofestiwal.
Na konkurs zgłoszono ponad 500 projektów z kilkudziesięciu krajów. Jury wybrało Patricka Willocqa, autora projektu „Jestem WALE, szanuj mnie”. Francuski fotograf, na inauguracji Fotofestiwalu otworzył wystawę zwycięskiego projektu oraz odebrał nagrodę: 10 000 złotych. „Jestem WALE, szanuj mnie” to projekt realizowany na terytorium Demokratycznej Republiki Konga. Autor fotografował kobiety z plemienia Ekonda, tzw. Walé ("ta, która rodzi po raz pierwszy”). Świeżo upieczona matka zabiera dziecko i wraca do swoich rodziców, gdzie przestrzegając licznych zakazów (w tym zakazu współżycia), w odosobnieniu spędza od dwóch do pięciu lat. Okres ten zwieńczony jest rytualnym tańcem i śpiewem. Jak Willocqowi udało zdobyć się zaufanie walé? W wywiadzie dla Wysokich Obcasów opowiada: „Przez trzy lata spędziłem z nimi w sumie około dziewięciu miesięcy. Dzięki moim wcześniejszym projektom ludzie wiedzieli, że po okolicy kręci się Francuz, który robi zdjęcia. Zawsze przywożę ze sobą odbitki, to wywołuje pozytywne reakcje. Przyjeżdżałem coraz częściej, przywoziłem też prezenty, bo tak wypada, kiedy odwiedza się królową. Z czasem z kilkoma z nich nawiązałem prawdziwe przyjaźnie. Ale na przykład nigdy nie sfotografowałem tej pierwszej walé, na którą wpadłem, ponieważ nie udało mi się zdobyć jej zaufania. Dzisiaj to już zupełnie inna historia, walé potrafią przejść nawet 30 km, żeby się ze mną spotkać i pozować do zdjęć. W niektórych wioskach nazywają mnie bomo bialé, co oznacza brat walé, to prawdziwe wyróżnienie.” Zdjęcia Willocqa to kompozycje, które są symboliczną prezentacją jednego z przedmiotów, o których Walé chciałyby śpiewać w dniu zakończenia okresu odosobnienia. Zainteresowanych rozmową z autorem zapraszamy na stronę: www.wysokieobcasy.pl...
A zdjęcia Willocqa oraz innych finalistów Grand Prix można oglądać 28 maja do 7 czerwca w centrum festiwalowym Art_Inkubator. JK [link]


Nowa inicjatywa Wszyscy Jesteśmy Fotografami.
Lato coraz bliżej, a miłośnicy fotografii mają okazję spędzić ciepłe wieczory na Placu Defilad… w KINIE PLENEROWYM. W ramach pierwszej edycji Kina Letniego zostaną pokazane cztery filmy: „Watermark“ Jennifer Baichwal i Edwarda Burtynsky’ego, „Get The Picture“ Cathy Pearson, „Dans un océan d'images“ Helen Doyle oraz „A Film About With Anders Petersen” JH Engströma. Program został podzielony na dwa bloki: na pierwszy składają się filmy wykonane przez fotografów (Burtynsky, Engström), a na drugi, realizacje poświęcone ogólnie fotografii - jej historii oraz problemom współczesnym. Start już 2 czerwca, o godz. 21:30!
Więcej szczegółów: www.facebook.com... JK [link]


Książka piękniejsza niż dom.
Wydawnictwo Karakter kilka dni temu przywróciło na polski rynek pozycję wartą uwagi historyków sztuki wszelkiej maści. Książka Witolda Rybczyńskiego „Dom. Krótka historia idei” to pięknie wydany przewodnik po losach semantyki – czyli tego, co na przestrzeni lat rozumiano pod pojęciem „domu”. Rybczyński, amerykański architekt polskiego pochodzenia, przybliża tę historię, wykorzystując europejskie malarstwo, światową architekturę oraz wzornictwo (średniowiecze też miało swój design!). To także socjologiczna i historyczna przebieżka po wątkach gustownego urządzania domowych kątów. Magazyn Kulturalny książce patronuje. Wyczekujcie recenzji na naszym portalu! KN [link]


Już od dwóch tygodni na weneckim Biennale można oglądać minimalistyczną oprawę polskiego pawilonu.
Na 56. edycję najważniejszego wydarzenia w świecie sztuki wybrano projekt zaproponowany przez dwoje artystów: C. T. Jaspera i Joannę Malinowską. W jego pustej przestrzeni znajduje się ekran (monstrualnych rozmiarów - 3x16 metrów!), na którym wyświetlana jest "Halka/Haiti 18°48'05"N 72°23'01"W". To dokumentalny zapis video przedstawienia dzieła Stanisława Moniuszki przeniesionej w odległą naszemu krajowi rzeczywistość. Inspiracją dla twórców była postać z filmu Herzoga "Fitzcarraldo", który wpadł na szaleńczy pomysł wybudowania opery w dżungli. Wybór padł na Haiti ze względu na kolonialną historię miejsca, która połączyła przedstawicieli obu narodów, skutkiem czego do dziś żyją tam potomkowie polskich żołnierzy napoleońskich. Le Poloné – bo takim właśnie mianem sami siebie określają, zostali zaproszeni do tego kulturowego eksperymentu jako aktorzy i muzycy. Praca artystów jest rejestracją tych doświadczeń, a raczej ich efektu finalnego. Mimo zapewnień osób zaangażowanych w projekt i pracowników Zachęty podczas ostatniej konferencji prasowej o pozytywnym odbiorze wśród publiczności Biennale, podchodzę do projektu z pewnym dystansem. O ile sama idea wydaje się mądra, odkrywcza i uzasadniona, o tyle prezentacja może zawodzić. Filmu nie wyposażono w żadne napisy, czy też dodatkowe wyjaśnienie fabuły, przez co może stawać się on nieczytelny dla obcokrajowca (śmiem nawet twierdzić, że i dla niektórych Polaków!). Problem ten zaznaczył nawet włoski dziennikarz wizytujący Zachętę w dniu spotkania z prasą. Ale sytuacja podobno była zamierzona – miała prowokować sytuację zetknięcia się z nieznanym, jak mierzyli się z nią Haitańczycy. Kolejnym słabym punktem jest bardzo długi wstęp prezentujący poranek na wyspie. Jak wspominali artyści, tym zabiegiem próbowali zmusić widza do zatrzymania się i pochylenia nad nieskondensowaną i piękną formą. Idea szczytna, ale przyznajmy się wszyscy, kiedy ostatnio podczas zwiedzania ogromnej wystawy udało nam się obejrzeć w całości film trwający dłużej niż 15 (choć to i tak dobry wynik!) minut? AK [link]


Fotofestiwal w Łodzi już coraz bliżej! Jeszcze przez 4 dni macie możliwość wygrać pięć darmowych biletów.
Pytanie konkursowe: jak interpretujecie znanych fotografów? Znajdźcie swoją ulubioną znaną fotografię, wykażcie się kreatywnością i zróbcie własną wersję zdjęcia. Następnie opublikujcie je na tablicy wydarzenia i otagujcie #fotofestiwallodz #whoiswhoFFHow. Na razie mało osób podjęło się tego wyzwania, więc macie duże szanse! Powodzenia i do zobaczenia na Fotofestiwalu!
Strona konkursu: www.facebook.com...

JK [link]


W ramach tegorocznej edycji Docs Against Gravity można obejrzeć film poświęcony gwieździe tegorocznego festiwalu.
„Ulrich Seidl – reżyser na planie” to próba przedstawienia dwóch postaw jakie przyjmuje Austriak w akcie twórczym. Pierwsza z nich to praca na planie filmowym; druga dotyczy formułowania myśli, rozmawiania o ludzkich fetyszach, znajdowaniu miejsca i aktorów. Dzięki dwoistej narracji widz może doświadczyć czym jest akt twórczy dla twórcy dokumentu „W piwnicy”, który również można zobaczyć w ramach festiwalu. Gorąco polecamy wszystkie projekcje związane z twórczością Seidla! JS [link]


Patetyczna nazwa jednej z sekcji Docs Against Gravity „Bohaterowie są wśród nas" kryje w sobie całkiem wariackie i niesztampowe historie.
Jedną z nich opowiada film Tronda Nicholasa Perry'ego i Erika Pirolta „Marzenie nad morzem". Historia czterech norweskich artystów postanawiających wybudować statek, którym przepłyną Bałtyk oraz niemieckie kanały by dotrzeć do Munster, w którym odbywa się prestiżowa wystawa Skulptur Projekte Munster jest tylko pretekstem do rozmowy o tym czym jest sztuka, zwłaszcza ta określająca się mianem publicznej, jak funkcjonuje art world, jak off przenika się z głównym nurtem. Cały film jest mocno anarchistyczny i wariacki, można nawet powiedzieć, że w jakiś sposób chłopacki i szczenięcy, zarówno w samej historii jak i sposobie jej opowiadania. Nagrywane przez bohaterów materiały przeplatają się z amatorską animacją, wszystko jest mocno prowizoryczne i nieuładzone. „Marzenie nad morzem" to obowiązkowa pozycja dla wszystkich tych, których sztuki wizualne interesują, zwłaszcza dla tych, którzy okopali się w murach swoich instytucji. Chłopcy i ich statek KYS odświeżają perspektywę natychmiastowo. MG [link]


Trzeciego dnia festiwalu Dosc Against Gravity odbyła się krótka debata pt.
Kobieta w popkulturze - kim jest, jaka jest jej przyszłość?. Goście, a wśród nich Agnieszka Graff-Osser i Katarzyna Borowiecka dyskutowali o szalenie ważnym dla kształtu kina popularnego temacie. Przyczynkiem do rozmowy miała być projekcja filmu Wonder Women! Nieznana historia amerykańskich superbohaterek. To, co jednak mogło w jakiś sposób zasmucić, to fakt, że sama debata ograniczyła się w głównej mierze do wskazywania kolejnych mniej lub bardziej popularnych tytułów, które premiują mężczyzn, a tym samym rolę kobiet sprowadzają do estetycznego dodatku. Czuć niedosyt, a kiedy w końcu rozmówcy wkraczali na tematy kulturoznawcze czy historyczne, prowadzący (Michał Chudoliński) szybko wracał do współczesnych filmów akcji, które najczęściej testu Bechdel nie zdały. Sam film o pierwszej komiksowej superbohaterce polecamy. Przez wiele lat wizerunek Wonder Woman zmieniał się wraz z nastrojami społeczno-kulturowymi w Stanach Zjednoczonych. Historia walecznej kobiety pozwala widzowi przebrnąć przez kolejne fale feminizmu i każdorazowo towarzyszący im backlash. JS [link]


W ramach dni Docs Against Gravity Film Festival można zobaczyć Tónlist – muzyka po islandzku w reżyserii Stephena Bezana.
Ta krótka próba odpowiedzenia na pytanie skąd w tak małym państwie taki potencjał muzyczny, może być dla jednych socjologicznym opisem realiów panujących na wyspie; z drugiej strony to zabawny i pełen zachęty obraz dla wszystkich tych, których muzyka z Islandii ominęła. O swojej pracy opowiadają członkowie takich zespołów, jak Múm czy Ólafur Arnalds. Polecamy przed latem pełnym muzycznych festiwali! JS [link]


To już koniec PKO Off Camera - wróci do nas za rok, a my będziemy na nią czekać.
Aż strach pomyśleć jakież to ogromne emocje przyniesie jubileuszowa - dziesiąta już edycja tego wspaniałego festiwalu. Wczoraj w krakowskim Kinie Kijów odbyła się gala zakończenia, tegorocznego "Offa", która poświęcona została idei przekraczania granic - zarówno tych fizycznych, jak i metaforycznie ujętych za pomocą narzędzi jakie wykształcił język kina. Mogliśmy zobaczyć wiele wspaniałych obrazów - "Zjednoczone kolory ludzkości", "Głośne obrazy", "Wiekowo (nie)adekwatni" to tylko niektóre z najciekawszych kategorii, do których przyporządkowane zostały tegoroczne dzieła. A było ich przecież około stu! Nawet najbardziej wytrwali kinomani muszą coś jeść, a nie każdy ma ochotę pół swojego życia spędzić w ciemności sali kinowej - wiedzieli o tym doskonale organizatorzy, którzy przezornie przygotowali też powtórki tych najbardziej popularnych pozycji. Za pewne uda wam się nadrobić zaległości już za rok! A tym czasem, Ci z Was, którzy nie zdołali trafić do Krakowa, powinni zobaczyć dwie najważniejsze pozycje tego roku: „Ixcanul” Jayro Bustamante z Krakowską Nagrodą Filmową oraz „Body/Ciało” Małgorzaty Szumowskiej, które okazało się numerem jeden w Konkursie Polskich filmów Fabularnych. Gratulujemy! Te nagrody wiele znaczą i są rozpoznawane przez kinomanów na całym świecie jako znak jakości!
Choć część oficjalna festiwalu już za nami, dziś wciąż można udać się na ostanie projekcje. Przed nami ostatni wieczór z kinem w plenerze - tego prawdopodobnie brakować nam będzie najbardziej, bo cóż jest piękniejszego od patrzenia na ekran, od którego nie odciąga nas szelest paczki czipsów, ale złoto oświetlony Wawel. No cóż, zostaje nam tylko letnie Kino nad Wisłą, które będzie działać w Krakowie podczas wakacyjnej przerwy.
Żegnaj kinowa przygodo. Będziemy wytrwale czekać na twój powrót!
(Ale po drodze pozdradzamy trochę Festiwal i pochodzimy do kina bez okazji - w końcu musimy trenować w sobie filmowy gust. Jakże byśmy bowiem bez niego byli w stanie prowadzić te wszystkie wyczerpujące festiwalowe dysputy?) GL [link]


Filharmonia szczecińska najpiękniejsza w Europie! Filharmonię im.
Mieczysława Karłowicza w Szczecinie uhonorowano nagrodą Unii Europejskiej w dziedzinie architektury współczesnej imienia Miesa van der Rohe 2015. Szeroko komentowaną inwestycję realizowaną przez katalońskie studio ARQUITECTURA-G wybrano spośród 420 prac z 36 krajów europejskich. Alberto Veiga i Fabrizio Barozzi we współpracy ze Studio A4 pokonali m. in. projektantów Muzeum Sztuki w Ravensburgu, Duńskiego Muzeum Morskiego w Helsingør, czy Centrum Studenckiego Saw Swee Hock przy London School of Economics w Londynie. Jury doceniło wielofunkcyjność budynku, jego wizualną lekkość i różnorodność wrażeń estetycznych, jakie dostarcza oglądającym. Nagroda imienia Miesa van der Rohe przyznawana jest co dwa lata, dziś uważa się ją za najbardziej prestiżowe wyróżnienie w dziedzinie architektury. AK [link]


Krakowski Festiwal Off Camera nie zwalnia tempa.
Uczestnicy festiwalu wciąż do obejrzenia mają przeszło trzydzieści pozycji filmowych, a to dopiero półmetek! Dlatego z wyjątkową uwagą polecamy śledzić program wydarzeń festiwalowych, który oprócz seansów filmów niszowych, jak i klasyki proponuje również spotkania z twórcami i innymi osobami związanymi z X muzą.
Głównym punktem środowego programu festiwalowych wydarzeń jest gala „Pod Prąd". Podczas imprezy wręczone zostaną nagrody dla zwycięzców konkursów „Bierzcie i Kręćcie” oraz konkursu scenariuszowego Script Pro 2015. Ostatnim elementem wieczoru będzie przyznanie nagrody „Pod Prąd”, którą w uznaniu zasług dla rozwoju kina niezależnego, odbierze szwedzki aktor Stellan Skarsgård. Galę zwieńczy projekcja filmu „Obywatel roku” Hansa Pettera Molanda – z udziałem gościa specjalnego festiwalu.
Dziś spotkać mogliśmy również jednego z czołowych przedstawicieli sławnej (i być może niesłusznie nieco zapomnianej) polskiej szkoły plakatu - Andrzeja Pągowskiego. Pamiętacie ten tyłek z wetkniętym papierosem, który straszył Was na korytarzu przy gabinecie higienistki, z podpisem „Papierosy są do dupy"? To dzieło Pągowskiego! W tym roku artysta przewodził również sekcji związanej z konkursem „Bierzcie i kręćcie", o którym wspomnieliśmy wyżej. Formuła tego konkursu zakładała kręcenie amatorskich filmów za pomocą smartfonów.
Poza galami i spotkaniami z wyjątkowymi ludźmi są oczywiście jeszcze filmy - najważniejszy powód dla którego spotykamy się w Krakowie.... Choć poza tym są też wyborne imprezy w Fortach Kleparz, na których koncertują wspaniali nowo-odkryci muzycy. Tacy jak na przykład Tomek Makowiecki, którego gościliśmy wczoraj. Tomek promował swój kolejny debiut podczas swojej ponad dziesięcioletniej kariery scenicznej i dlatego jest członkiem sekcji „odkrycia". Podobno teraz bankowo odnalazł swoje właściwe brzmienie. Winszujemy ci Tomku i czekamy na jeszcze więcej! GL [link]

Strona 3 z 55
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |