PORTAL KULTURALNY
06 grudnia 2012

Misteria i miracle

Już trochę przedświątecznie, a co najmniej mikołajkowo, przygotowuję dla Was te kilka wstępnych słów o tym, co teatralnego w grudniu pojawi się na binarnych łamach Magazynu.

Szyrle Szyrle

Zgodnie z wciąż pojawiającymi się na ulicach klimatami jesiennymi, lekko melancholijnie zerkniemy wstecz i przedstawimy sprawozdanie z Festiwalu Lalka Też Człowiek, który w listopadzie odbył się w Warszawie. Czas jednak niezmiennie i nieubłaganie pędzi do przodu i przed nami kolejne Święta…

Dla fanów bardziej tradycyjnych form teatru grudzień i początek stycznia to okazja do oglądania przeróżnej maści jasełek, szopek bożonarodzeniowych oraz Orszaku Trzech Króli, który przejdzie ulicami kilkunastu polskich miast 6 stycznia. Zaś dla rodziców dzieci w wieku podstawówkowym to często czas przygotowywania kostiumów do świątecznych jasełek (rodzice, którzy mieli okazję oglądać Love actually / To właśnie miłość mogą pocieszać się, że nie przygotowują kostiumu homara). Dla najmłodszych może to być okazja do pierwszych kontaktów z teatrem i przeżywania tej magii, jaką jest odgrywanie historii. Przecież w średniowieczu dla niepiśmiennej większości społeczeństwa misteria i miracle, z których ewoluowały jasełka, to był często jedyny kontakt z teatrem, a w związku z tym „namacalny” kontakt z historią, której przesłanie jest jedną z podstaw naszej kultury. Przesłanie to może, ale nie musi, ograniczać się do religii chrześcijańskiej. Zapewne dlatego co roku dbamy o nasze rodzinne misteria i miracle bez względu na to, jak często chodzimy do kościoła.

Jeszcze 8 grudnia będzie miała miejsce kolejna premiera Teatru Narodowego – Królowa Margot. Mam również nadzieję, że w tym śmiesznie zawieszonym w próżni odcinku czasu pomiędzy Świętami a Nowym Rokiem, uda Wam się całą rodziną, lub inną większą grupą, wybrać do teatru. Nie tylko dlatego, że warszawskie teatry przygotowały na ten czas szereg świetnych spektakli, a my przygotujemy dla Was specjalny między świąteczny przewodnik teatralny (rozglądajcie się za nim w połowie grudnia), zaś 30 grudnia odbędzie się ostatnie przedstawienie w Teatrze Konsekwentnym przed zimową przerwą (sezon śnieżkowy?) wymuszoną brakiem dostatecznie wysokiej temperatury w dawnej fabryce wódek Koneser. Bez względu na to, jakie będą Wasze Święta, wspólne wyjście do teatru to w 95% przypadków przepis na miłe spędzenie czasu razem (i wcale nie chodzi tu o to, że w teatrze nie trzeba na siebie patrzeć ani ze sobą rozmawiać). Również jeśli chodzi o pomoc najbardziej znanej na świecie firmie zajmującej się dostarczaniem (prezentów), można rozważyć oferty przygotowane przez Teatr Na Woli oraz Teatr Ochoty – bilet na prezent, lub po prostu kupić komuś bilet w prezencie. Nie wiem, co na to Święty Mikołaj, ale można sprawdzić, co na to nasi najbliżsi.

Zatem właściwie niezauważalnie, znowu nadszedł czas wielkich przygotowań i oczekiwań. A może wielkiej kreacji? Mam nadzieję, że dotyka to niewielkiego procenta naszych czytelników, jednak wszyscy wiemy, że część bożonarodzeniowych kolacji to wyrafinowana, trójwymiarowa, czasem niezwykle dynamiczna a czasem do bólu przewidywalna… szopka. Dlatego w imieniu całego Działu Teatr, ciut paradoksalnie ale zdecydowanie, życzę wszystkim naszym Czytelnikom by dni wigilijne były możliwie maksymalnie pozbawione kontaktu z teatrem i wystudiowanymi pozami, a w zamian za to pełne spontaniczności, autentyczności i faktycznego kontaktu z drugim człowiekiem. Tego i sobie, i Wam, drodzy Czytelnicy, z lekkim awansem, życzę. 

Matylda Szyrle