Jak oszczędzać, przy okazji zakupów w internecie? – 5 prostych sposobów

Zakupy online kojarzą nam się z wygodą i szerokim wyborem, ale przede wszystkim – z atrakcyjnymi cenami. Nie oznacza to jednak, iż na zakupach w internecie nie możemy zaoszczędzić jeszcze więcej! Wystarczy kupować z głową i pamiętać o kilku podstawowych zasadach – wówczas w naszych kieszeniach pozostanie kolejne kilka złotych. A te z przyjemnością wydamy przy okazji… kolejnych zakupów

Wrzuć do koszyka, ale nie kupuj

Jeśli dany produkt wpadł ci w oko, ale nie jest niezbędny, możesz… przetestować narzędzia marketingowe sklepu. Okazuje się bowiem, że wykazując tego typu „niezdecydowanie” możesz uruchomić określone algorytmy sprzedażowe sklepu. Co to oznacza w praktyce? Otóż, bardzo prawdopodobne jest, iż następnego dnia, gdy zajrzysz do koszyka, okaże się, że cena spadła lub też otrzymujesz zniżkę na określoną kategorię produktów mailem. W popularnych sklepach i serwisach aukcyjnych już samo wyszukanie danego produktu uruchamia mechanizm rekomendowania ci podobnych produktów. Sprawdź, co stanie się, gdy zrobisz krok dalej i dodasz produkt do koszyka, nie kupując go od razu.

„Kod rabatowy: nazwa sklepu"

Jedną z lepszych metod zaoszczędzenia paru groszy jest sprawdzenie czy dany sklep nie stosuje kodów rabatowych. To określone frazy, wpisywane przy finalizacji zamówienia, które obniżają cenę zakupów o dany procent czy kwotę. Znajdziesz je wyszukując frazę „kod rabatowy” połączoną z nazwą sklepu. Skąd biorą się te okazje? Ano właśnie z serwisów pośredniczących. Skoro te odwiedzane są przez poszukiwaczy okazji (takich ja my!), właściciel danej marki czy sklepu przyciąga wstępnie zainteresowanego klienta obietnicą dodatkowego rabatu.

Porównuj nie tylko ceny – ale i daty najlepszych cen

Oczywiste stało się dla nas sprawdzanie cen produktów w porównywarkach, by mieć pewność najniższej ceny wraz z dostawą. Ale czy wiedziałaś, że serwisy te udostępniają także historię zmian cen produktu? To ważne narzędzie, bowiem może nam wskazać, iż oferta dziś wyglądająca na tle konkurencji atrakcyjnie cenowo, wcale nie musi taka być gdy popatrzymy na cenę sprzed miesiąca czy dwóch. Ponadto, patrząc na linię zmian ceny możemy niekiedy zauważyć pewne trendy – np. silne akcje promocyjne na koniec każdego miesiąca. Zmiany cen z przeszłości mogą więc zasugerować nam przyszłą cenę produktu i ocenić szanse pojawienia się najbliższej promocji.

Nie bój się newsletterów

Duże grono serwisów oferuje określoną zniżkę przy okazji pierwszych zakupów lub po subskrypcji mailowego newslettera. Wiele osób woli jednak unikać kolejnej mailowej korespondencji, nie decydując się na zapisanie się do serwisu i rezygnując z rabatu. A to błąd – często bowiem subskrybenci jako pierwsi dowiadują się o przyszłych promocjach lub otrzymują mailowe kody rabatowe na wyłączność. Cenisz sobie prywatność lub obawiasz się spamu? Załóż kolejną skrzynkę mailową dedykowaną tylko do podobnych ofert promocyjnych. Wówczas twoja służbowa lub prywatna, ale priorytetowa poczta nie będzie musiała rywalizować z ofertami promocyjnymi, a te znajdziesz w jednym wygodnym miejscu.

Kupuj w sieci, odbieraj w sklepie

Częstym dodatkowym kosztem zakupów online jest kwota do zapłacenia za dostawę. Ponieważ zwykle zapominamy o niej na etapie wyszukiwania, ta niemiła niespodzianka na ostatniej stronie zamówienia zniechęca nas do ostatecznego dokonania zakupu. Tymczasem sieć punktów odbioru przesyłek w naszym kraju jest już na tyle gęsta, że odbiór osobisty jest nie tylko tańszy, ale często i wygodniejszy niż kurier. Jasne jest, że ubrania czy produkty ze sklepu online odbieramy darmowo w sklepie stacjonarnym tej marki, ale coraz częściej mamy też możliwość odbioru przesyłki w „Żabce” czy na stacji benzynowej. Planując miejsce odbioru np. w drodze z pracy oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale i czas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

scroll to top